Gry powinny mieć zatem status ochrony jak np. zabytki. Wyobraźcie sobie, jaki byłby to skandal, gdyby tak czysto reoretyzując książkowe wydawnictwo nagle wzięło ze wszystkich domów na świecie ostatnie kopie jakiejś bestsellerowej książki i postanowiło je spalić tylko dlatego, że jest stara, a chcą sprzedać nowe i odmawiali ludziom dostępu do "dzieła" narodowego :| W imię czego gry mają być czymś gorszym...
Po części masz rację, ale nie do końca. Tu głównie chodzi o coś innego. Czy książka, czy film, czy utwór muzyczny czy gra - wszystko to są dziedzictwa kulturowe, na którym wychowują się całe pokolenia. Co do gier single player to producent gry czy właściciel platformy mającej cyfrowy dostęp na wyłączność do zasobów producenta nie mogą sobie od tak kasować gry z platformy nie dając możliwości nikomu do dostępu do instalatora na wypadek uszkodzenia płyty. Nie ważne jak bardzo stara będzie to gra.