Apex Legends też ma duży próg wejścia, co nie zmienia faktu że jest świetną grą. Zawsze możesz potrenować z botami, żeby lepiej poznać mapę, albo pooglądać jak grają prosi, żeby nauczyć się techniki. Choć grając już w Q3A, czy Liva powinieneś mieć umiejętności na dobrym poziomie. Ewentualnie popatrz sobie na ustawienia sprzętu. Problem tego typu gier niestety, że jak mało ludzi gra to system np. po 5 minutach powinien dobierać boty, żebyś nie czekał 20 minut na machmaking, bo to jednak chore jest.
Quake Champions to bardzo udana gra, ale wymaga umiejętności, dobrego sprzetu i regularnego trenowania, aby osiągac sukcesy. Tu kazdy jest równy, nie ma czegoś takiego, ze kupujesz lepszą broń za 1000€ i masz przewagę nad innymi. Liczą się tylko umiejętności co sprawia, że gra jest ambitna, ale i wymagająca. Dlatego nie osiągneła sukcesu w pokoleniu Fortnite.
PS. przydalby się jej odpowiednik na Androida. Jakoś po Apex Legends Mobile, które miało chyba najbardziej naturalne i plynne sterowanie ze wszystkich FPSów na Androida - nic innego nie wyszło do tej pory. Szkoda. Przecież procesory takie jak Dimensity 9500, czy Snapdragon 8 Elite Gen 5, którego znajdziesz nawet w budżetowym IQOO i powszechna pamięć 12GB LPDDR5X umożliwia chyba stwożenie porządnego FPSa?