Gra jest świetna :). Im dłużej się gra tym więcej itemów się odblokowuje , niektóre są potężne. Po zabiciu matki dochodzą 2 nowe lvl i się walczy z sercem matki, po 10 krotnym pokonaniu serca, dochodzi kolejny lvl i sie walczy z szatanem :)
System pvp/pk , open pvp w Lineage 2 był rewelacyjny tak jak specjalizacja postaci czy gra drużynowa a fabułę sami gracze tworzyli, co było widać na forum :D. 100% graczy którzy płakali bo byli zabijani, nie potrafili używać skilli albo nie potrafili niczego osiągnąć bo nie grali grupą albo grali grupą z beznadziejnie dobranymi postaciami odeszli grać w Wowa i tam grając tak samo dawali rade byli zadowoleni i osiągali endgame i teraz siedzą na forach i piszą że wow lepsze. Najlepszą to on ma grafike chyba. Ale co kto lubi, system gry był w L2 skonstruowany tak żeby Ci co potrafią grać , wygrywali. W wowie tak , żeby 12 letni amerykanie którzy muszą mieć instrukcje obsługi jak tyłek podcierać , się nie popłakali w czasie gry i mamusie nie anulowały subskrypcji.
Wracając do tematu TERY , niech żyje azjatyckie podejście :D do fabuły i wyglądu postaci :)
Fabuły wymyślane do questów typu zerwij 3 grzybki i przynieś 4 kły wilka są zwykle infantylne. Azjaci wiedzą i dobrze robią, że nie czytają takich bzdur. A podział ról jest fantastyczną sprawą a nie jakieś postacie które się nadają do wszystkiego i do niczego co później wymusza robienie takich przeciwników których da się byle czym i byle jak zabić.