Acholt

Acholt ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

19.02.2022 10:10
odpowiedz
Acholt
5
0.0

Sceny erotyczne? Różnorodność seksualna i rasowa? Czy już w ogóle autor ogłupiał i cały ten chory świat? Chcecie ładować takie degeneracje to ładujcie sobie do nowych produkcji ale nie do książek człowieka, który był głęboko wierzącym Katolikiem, wspaniałym mężem i ojcem, więc NIGDY w jego dziele by nie pojawiły się takie sceny, bo moralność ani obyczajowość na to by nie zezwoliła. Tolkien wzorował Śródziemie na Europie. Różnorodność rasowa oczywiście mogłaby się pojawić, bo została otwarta furtka dalekich wschodnich regionów jak Harad czy Rhun. Są słabo opisani niebiescy czarodzieje. Bym nic do tego nie miał jakby byli murzynami. Tolkien także wzorował rasy tj. Krasnoludy i Elfy na mitach europejskich, a nie afrykańskich czy azjatyckich. I żaden to rasizm, chcą trzymać się żródła? To niech się go trzymają dokładnie, a nie zmieniają po swojemu, chcą coś po swojemu to niech stworzą swoją historie. Rasizm to oni tworzą wciskając różnorodność tam gdzie jej nie powinno być. Wikingowie czarni? Całe miasto kowbojów to murzyni? Achilles czarny? Królowa Brytyjska czarna? św. Jan murzynem w serialu Netflixa, a św. Jakub oliwkowej karnacji (kij, że to bracia są). Czekam na to, aż Zulusowie bedą biali, a cesarzowie Chiń też biali. A nie... wtedy będzie rasizm. I otwarcie to powiem, takie działania są właśnie rasistowskie na białej rasie oraz heterofobiczne. Więc powtarzam chcą mieć różnorodność to niech stworzą coś nowego gdzie będzie to akceptowalne ale WARA od dzieł, które tej różnorodności nie posiadają lub posiadają ją w schematach epoki.

14.11.2017 17:56
odpowiedz
Acholt
5

15 Lipca 1410 roku.

Bitwa pod Grunwaldem.
Do jego uszu dotarł krzyk orła przelatującego nad polami Grunwaldu. Dwie armie zwarły się w śmiertelnym uścisku. Rżenie koni, krzyk bólu, wołanie o pomoc do matek i Boga, śmierć, śmierć, śmierć…

Patrzył na to z daleka, poprzez oczy drapieżnego ptaka. Widział jak losy bitwy przechylają się na szalę krzyżaków, zwłaszcza gdy upadła Chorągiew Krakowska, najznakomitsza, najwspanialsza, mająca w swych szeregach najsilniejszych rycerzy Rzeczypospolitej. Gdy to dostrzegł, ruszył biegiem z ukrycia pod lasem, prosto na pole bitwy, siekając mieczem żołdaków w białych tunikach z czarnym krzyżem na piersiach. Było ich wielu. Polsko-litewskie wojska cofały się pod naporem wojsk przeciwnika. Musiał coś zrobić, by wesprzeć sojusz i nie pozwolić na zwycięstwo Templariuszy. Głównym celem była chorągiew, w której był umieszczony relikt starożytnych. Nie mogli go zdobyć! Zabijał każdego krzyżaka, który wszedł mu w drogę, ciął mieczem precyzyjnie, przez głowę, ramię; unikając ciosów biegł dalej prosto w sam środek bitwy, gdzie było najgoręcej. Jego szary płaszcz przesiąkł krwią, z czoła leciał pot, mięśnie pracowały na najwyższych obrotach. Po prawej stronie mignął mu czarny pancerz Zawiszy z Garbowa, który także widział, jak chorągiew upada i torował sobie drogę do niej. Asasyn bił się o każdy metr, lawirując między walczącymi. Przed chorągwią dostrzegł zniesławionego szlachcica Jakuba z Kobylan, broniącego się przed ciosami rosłego rycerza wrogiej armii w ciężkim pancerzu. Tarcza Jakuba została rozbita, a zbroja wgnieciona w paru miejscach, tracił siły, lecz walczył mimo wszystko, honor nie pozwalał mu przegrać. Asasyn ruszył mu z pomocą, odpierając ostateczny cios, który niechybnie zakończyłby żywot Jakuba. Zaskoczony rycerz zachwiał się, lecz po chwili złapał równowagę i szykował do walki z nowym przeciwnikiem, podnosząc swój wielki katowski miecz dwuręczny. Z wielkim krzyżakiem wymienił kilka ciosów, które doprowadzały za każdym razem do drżenia całe jego ciało. Nie mógł z nim długo walczyć, osiłek był za silny. Unikał uderzenia raz za razem. Szukał słabego punktu w pancerzu przeciwnika. W momencie, kiedy rycerz zamachnął się, asasyn przekoziołkował za jego plecy i wtedy zobaczył lukę pod hełmem. Podskoczył i wbił ukryte ostrze głęboko w kark, trafiając w kręgosłup. Rycerz zacharczał, zwiotczał i padł martwy. W tym czasie Jakubowi udało się zdobyć Chorągiew Krakowską, nim Zawisza dotarł do niej ze swymi przybocznymi. Chorągiew znowu była w rękach Polaków, a relikt bezpieczny. Dowódcy wojsk sprzymierzonych na nowo tchnęli ducha walki w swych wojowników. Nowe siły polsko-litewskie rzuciły się do bitwy odpierając armie Krzyżaków i rozbijając ją. Wielki Mistrz Ulrich von Jungingen zginął na polu walki, pchnięty włócznią. Większość jego rycerstwa zginęła lub uciekła. Bitwa została wygrana przez sojusz. I tym razem Templariusze nie zdołali osiągnąć sukcesu. Asasyn zniknął, wykonując swoje zadanie po raz kolejny. Artefakt starożytnych był bezpieczny w rękach polskiego króla.

Teraz czekało na asasyna nowe wyzwanie… Pora ruszyć na Malbork!

14.01.2017 23:28
Acholt
5

Jaki sprzęt? I gdzie mam podpisać?

11.02.2014 19:04
odpowiedz
Acholt
5
10
PC

Na ESO czekałem już od zeszłego roku, a teraz zabawiłem się trochę w bete i wrażenia są naprawdę bardzo dobre. Gra zaskoczyła pozytywnie ale także znalazło się kilka niedopatrzeń. W szczególności w craftingu. Inne aspekty jak walka close combat jest czymś innym niż targetówki. Otwarty świat, ciekawe questy i fabuła to kolejne plusy. Cena jest wysoka ale warto wydać tyle pieniędzy na tak dopracowane mmo.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl