Bad Day LA: Wojny gangów (4)
Aktualizacja:
Dokładnie badaj mijane pomieszczenia, gdyż w co najmniej jednym z nich odnajdziesz zdrówko. Tym razem będziesz musiał odnaleźć garaż. Załatw znajdujących się tu gangsterów (#1). Dopiero teraz podejdź do dobrze znanej z poprzednich misji nastolatki (#2). W ten oto sposób zaliczysz ten cel misji. Możesz już skorzystać ze znajdujących się obok drzwi.
![]() | ![]() |
Na początek załączy się ciekawa scenka przerywnikowa (#1). Będziesz musiał pomóc żołnierzom w przebiciu się przez wrogie terytorium, a konkretnie osłaniać jednego z nich. Gdy tylko odzyskasz kontrolę nad główną postacią, zacznij biec w stronę najbliższego działka maszynowego (#2). Jednocześnie zadbaj o to, żeby w momencie zbliżenia się do działka w najbliższej okolicy nie było żadnych gangsterów.
![]() | ![]() |
Zostało jeszcze 60% zawartości tej strony, której nie widzisz w tej chwili ...
... pozostała treść tej strony oraz tysiące innych ciekawych materiałów dostępne są w całości dla posiadaczy Abonamentu Premium
Abonament dla CiebieKomentarze czytelników
A mi gra nie przypadła do gustu. Gdyby nie niezły humor dałbym jej maks 4. A tak 5.
ale tlumaczenie jest kinowe ;) i to robione przez panow z cda ;) zle nie jest ,ale pare bugow mozna znalezc :P gra ogolem wprozadku , duzo humoru ,pomyslowa ,ciekawa . da sie zauwarzyc satyryczny klimat gry wysmiewajacy sie z amerykanow i ich panicznego podejscia do sprawy . pare bugow graficznych , AI na srednim poziomie ,strasznie krotka . jak dla mnie 6+/10
Gra jest zaje...... ale po co komu poradnik, ta gra jest tak prosta że do tego nie potrzebny jest poradnik, ale i tak gra jest super. Athony forever.
Gra jest super,fajny humor,chociaż dialogi są po angielsku.
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.




