- Zmiana czasu - czy czas letni i zimowy naprawdę są potrzebne?
- Wady i zalety zmiany czasu
- Inne możliwości
Inne możliwości
Zamiast przyjąć na stałe czas środkowoeuropejski, możemy to samo zrobić z wschodnioeuropejskim, czyli pozostać w czasie letnim. Choć wydaje się to lepszym rozwiązaniem, jest tak tylko pozornie. Mają tu zastosowanie pewne zalety stałej strefy, czyli brak minusów przesuwania godziny, zachowany rytm dobowy. Jednak pojawia się dość poważna wada.
W tym czasie przyjętym na stałe wschód i zachód słońca w okresie letnim nastąpi o takiej samej porze jak obecnie, więc zyskujemy godzinę jasności (względem stałego czasu zimowego). Jednak o wiele gorzej sytuacja będzie wyglądać zimą. Wtedy przesunięty czas o godzinę do przodu spowoduje, że wschód Słońca w okresie przesilenia nastąpi krótko przed godziną dziewiątą rano, czyli dość późno. Zakładając, że do pracy lub do szkoły zmierzamy o 7:30, podróżować w ciemnościach będziemy niemal przez cztery miesiące – od listopada do marca.

To może być znacznie większe utrudnienie, w szczególności dla kierowców, gdy do trudnych, zimowych warunków drogowych i wzmożonego porannego ruchu dojdzie jeszcze ciemność. I to przez tak długi czas każdego roku. Bardzo późne zimowe poranki zapewne nie byłyby bez wpływu na nasze samopoczucie i zdrowie. Uważam, że wariant z czasem wschodnioeuropejskim jest więc gorszy, także dlatego, że nie jest to nasza naturalna strefa czasowa, a raczej przesunięcie jej na wschód.
Podsumowanie
Jeśli będziemy musieli zrezygnować z systemu zmian czasu, to jedynie słuszną opcją wydaje się pozostanie w naszej właściwej strefie, czyli czasie środkowoeuropejskim (UTC+1). W zasadzie każde rozwiązanie ma pewne zalety i wady, ale tych drugich nie powinno się wyolbrzymiać. Pamiętajmy, że nawet za kołem podbiegunowym mieszkają ludzie adaptując się do dni i nocy polarnych.
Wydaje się, iż ewentualne odejście od stosowania czasu letniego w Polsce będzie głośnym tematem jedynie na początku, a już po roku lub dwóch zapomnimy, że w ogóle coś się zmieniło. No i na koniec dość ważna rzecz – zmiany systemu czasowego powinniśmy koordynować w miarę możliwości z naszymi zagranicznymi sąsiadami, by nie było pomyłek i niespodzianek przy przekraczaniu granicy.
