Alex Garland wkrótce wejdzie na plan adaptacji Elden Ring. Do obsady, w której znaleźli się m.in. Kit Connor, Ben Whishaw oraz Cailee Spaeny, dołączył Nick Offerman.
Alex Garland, twórca takich głośnych produkcji jak Ex Machina czy Civil War, już w tym tygodniu stanie na planie swojego kolejnego, gorąco oczekiwanego przez graczy, projektu. Jak donoszą branżowe portale, reżyser rozpocznie bowiem zdjęcia do filmowej adaptacji Elden Ring, za której produkcję odpowiada studio A24.
Sam plan filmowy jest już ponoć przygotowywany, a zdjęcia rozpoczną się w Szkocji. Przypomnijmy, że w głównej roli w widowisku wystąpi Kit Connor (Warfare), a w adaptacji zagrają także Ben Whishaw oraz Cailee Spaeny. Teraz dowiedzieliśmy się, że do obsady dołączył również Nick Offerman, którego niedawno mogliśmy podziwiać m.in. w Civil War Alexa Garlanda oraz w serialu The Last of Us.
Jak podaje portal World of Reel, to ponoć samemu Alexowi Garlandowi bardzo zależało na nakręceniu adaptacji Elden Ring. Filmowiec sam napisał 160-stronicowy scenariusz, a wizję przedstawił Miyazakiemu, który dał projektowi swoje błogosławieństwo.
Za produkcję adaptacji odpowiadają Peter Rice, Andrew Macdonald, Vince Gerardis oraz George R. R. Martin, który był zaangażowany w tworzenie gry.
Przypomnijmy, że Elden Ring to wydana w lutym 2022 roku wysoko oceniana gra osadzona w mrocznym świecie fantasy. Akcja rozgrywa się w krainie znanej jako Ziemie Pomiędzy, podzielonej na sześć królestw. Każdym z nich rządzi jeden z półbogów, a zadaniem graczy jest odebranie im fragmentów tytułowego Eldeńskiego Kręgu.
Film Elden Ring nie jest jedyną adaptacją gry powstającą dla A24. W studiu trwają także prace nad ekranizacją Death Stranding.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Elden Ring
akcja, fantasy
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.