Gry mogą budować przyjaźnie na bardzo długie lata. Udowodniła to dwójka graczy, która spotkała się po 16 latach wspólnego rozgrywania meczów w sieci.
Dwóch graczy postanowiło w końcu spotkać się po prawie 16 latach sieciowej znajomości. Na Reddicie umieścili wspólne zdjęcie i krótko opisali swoją historię – dzięki temu inni użytkownicy chętnie przytaczali również własne opowieści z nawiązanych przyjaźni zrodzonych w grach. Trzeba przyznać, że niektóre z nich są naprawdę imponujące.
Z udostępnionego posta na subreddicie r/gaming przez THATwasSMART210 dowiadujemy się, że dwójka graczy poznała się w Halo 3, które zadebiutowało jeszcze w 2007 roku. Wspomniany użytkownik zdradza, że jego przyjaciel ze zdjęcia był jednym z pierwszych znajomych, jakich poznał, grając w sieci.
Po kilkunastu latach dwójka sieciowych przyjaciół zdecydowała się w końcu poznać „na żywo”. W tym celu THATwasSMART210 wybrał się z Teksasu do Pensylwanii, aby spotkać się z nim w jednej z restauracji. Poniżej możecie znaleźć wspomnianą fotografię (THATwasSMART210 po prawej).
Co ciekawe, historia ta zmotywowała innych komentujących do przytoczenia swoich znajomości nawiązanych w grach, które przerodziły się z czasem w prawdziwą przyjaźń.
Pod postem wypowiedział się między innymi jeffcapell89. Opowiedział, że raz poznał innego gracza w Destiny – ta znajomość trwała nieprzerwanie przez kilka następnych lat. W pewnym momencie przeprowadził się on na drugi koniec Stanów Zjednoczonych, ponieważ jego żona dostała nową pracę, jednak on sam nie mógł znaleźć nic dla siebie w nowym mieście. Kiedy powiedział o tym swojemu znajomemu z Destiny okazało się, że mieszka on w tej samej okolicy i akurat szuka pracowników.
[...] Kiedy się przeprowadziłem, wylądowałem w tym samym mieście co on. Zatrudnił mnie i dzięki niemu mam teraz najlepiej płatną pracę, jaką kiedykolwiek miałem, w jednym z najlepszych zespołów, z jakimi kiedykolwiek pracowałem, w dziedzinie, w której nigdy bym się nie spodziewał, że się znajdę. Jestem tak niewiarygodnie szczęśliwy, że spotkałem tego faceta; w pojedynkę zmienił życie moje i mojej żony na lepsze
– podzielił się jeffcapell89.
Tę opowieść skomentował też autor posta. Z jego odpowiedzi możemy dowiedzieć się, że jest wojskowym. Przez Destiny poznał trzech swoich kompanów, z których jeden dostał się do Zielonych Beretów, a inny ma firmę i kupił niedawno Ferrari.
Ciekawą historię przytoczył także EddGarasjen. Około 15 lat temu poznał on innego gracza w World of Worldcraft, a w zeszłym roku, kiedy się żenił, sieciowy znajomy przyleciał do niego, aby być świadkiem. To samo zrobił dla niego dwa miesiące temu.
Powyższe historie udowadniają, że znajomość nawiązana za pośrednictwem gry może być naprawdę silna i trwać przez długie lata. To kolejny dowód na to, że sieciowe strzelanki lub podobne tytuły mogą być dobrym spoiwem i łączyć wiele osób o wspólnych zainteresowaniach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Platforma Max. Jak kupić? Podajemy ceny pakietów w 2025 roku
6

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.