Najnowszy przykład z USA pokazuje, że nawet najdrobniejszy błąd potrafi sparaliżować całą infrastrukturę. Przypadkowe usunięcie plików spowodowało, że w Stanach Zjednoczonych odwołano lub opóźniono tysiące lotów.
11 stycznia w Stanach Zjednoczonych doszło do niecodziennego wydarzenia. Federalna Administracja Lotnictwa zdecydowała o opóźnieniu i odwołaniu tysięcy lotów w całym kraju. Sytuacja była poważna, a głównym jej powodem okazała się awaria systemu komputerowego NOTAM (Notice to Airmen).
Dlaczego wyżej wspomniane oprogramowanie było tak ważne w kontekście lotów? Dzięki niemu załogi otrzymują informacje na temat zmian pogody czy też działania infrastruktury. Nic więc dziwnego, że amerykańska FAA zdecydowała się na podjęcie takiego kroku.
Jak można się było spodziewać, agencja rozpoczęła dochodzenie w celu sprawdzenia, dlaczego NOTAM uległ awarii. Z pierwszego oficjalnego komunikatu na ten temat dowiedzieliśmy się, że główną winę ponosi personel, który nie zastosował się do obowiązujących procedur (via Engadget).
Po kilku dniach Federalna Administracja Lotnictwa podzieliła się kolejnymi szczegółami. Najwidoczniej awaria została spowodowana przez nieumyślne usunięcie plików, które były niezbędne do działania całego systemu. Wydarzyło się to podczas synchronizacji bazy danych.
Jak podaje The Washington Post, na tę chwilę nie wiadomo, jak usunięcie plików mogło spowodować awarię tak ważnego systemu, jakim niewątpliwie jest NOTAM. Podjęto już kroki, które mają zwiększyć jego bezawaryjność.
12

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.