Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 10 grudnia 2018, 11:00

autor: AlexB

Transformers w formie - Bumblebee zbiera dobre recenzje

W sieci pojawiły się pierwsze recenzje filmu Bumblebee, czyli prequela popularnego cyklu Transformers Michaela Baya. Ku zaskoczeniu niektórych, opinie krytyków na temat produkcji Travisa Knighta są generalnie pozytywne.

Choć stworzone przez Michaela Baya filmy należące do cyklu Transformers cieszyły się sporą popularnością wśród widzów chcących wyłączyć myślenie i pooglądać ogromne, zmiennokształtne roboty bijące się ze sobą, krytycy nie byli już dla nich zbyt łaskawi. Wystarczy wspomnieć, że najlepiej oceniana pierwsza część może pochwalić się w serwisie Metacritic średnią not na poziomie 61/100. Regularnie spadająca jakość kolejnych produkcji, odstraszająca wielu fanów, skłoniła włodarzy wytwórni Paramount do decyzji o odświeżeniu serii. Wygląda na to, że był to strzał w dziesiątkę. Bumblebee, czyli rozgrywający się w latach 80. prequel sagi skupiający się na tytułowym żółtym robocie, zbiera jak na razie same pozytywne recenzje.

Bumblebee okazał się sukcesem w oczach krytyków. - Transformers w formie - Bumblebee zbiera dobre recenzje - wiadomość - 2018-12-10
Bumblebee okazał się sukcesem w oczach krytyków.

W serwisie Metacritic średnia ocen filmu w reżyserii Travisa Knighta (znanego jako twórca animacji Kubo i dwie struny) wynosi 73/100. Krytycy podkreślają, że jest on doskonałą, nostalgiczną podróżą do czasów, gdy tryumfy święciła pierwsza generacja Transformerów, co było zresztą celem twórców. Ponadto film jest niezwykle ciepły i nie brakuje w nim emocjonalnych scen, co sprawia, że dobrze powinny bawić się na nim również osoby, które nie są fanami Autobotów i Deceptikonów. Recenzent z portalu Nerdist pokusił się nawet o stwierdzenie, że Bumblebee jest zaskakująco blisko kultowej animacji Stalowy gigant Brada Birda, choć u Knighta roboty raczej nie uciekają od używania swoich zdolności bojowych.

Z drugiej strony, osoby szukające jakichś specjalnie odkrywczych elementów w prequelu serii Transformers, mogą się nieco zawieść. Dzieło Travisa Knighta opiera się bowiem na doskonale znanych schematach i nie próbuje być na siłę skomplikowane.

Podsumowując, w oczach recenzentów Bumblebee jest zdecydowanie najlepszą odsłoną filmowej marki Transformers. Czy spotka się ona z podobną aprobatą widzów? Przekonamy się o tym 20 grudnia, kiedy to produkcja zadebiutuje w części państw na świecie. W Polsce ukaże się ona 4 stycznia przyszłego roku.

Przypominamy, że po Bumblebee ma nastąpić twardy reset serii i trzyletnia przerwa w produkcji kolejnych odsłon Transformerów. Czy ewentualny sukces finansowy filmu Knighta wpłynie na te plany? Powinniśmy się o tym przekonać za kilka miesięcy.