Film Transformers: Początek wszedł na wielkie ekrany. Czy po seansie warto posiedzieć w kinie nieco dłużej, czekając na scenę po napisach?
Transformers: Początek to nowa odsłona popularnej franczyzy. Widowisko w reżyserii Josha Cooleya właśnie weszło na wielkie ekrany, a osoby wybierające się do kin z pewnością zastanawiają się, czy po seansie warto posiedzieć na sali nieco dłużej, czekając na scenę po napisach. Sprawdzamy.
Widzowie udający się do kina na blockbustery i filmy superbohaterskie są przyzwyczajeni do tego, ze po obejrzeniu widowisk warto zostać w kinie dłużej, czekając na dodatkowe materiały przygotowane przez twórców. Czy w przypadku nowej odsłony serii Transformers również powinniśmy posiedzieć kilka minut więcej? Tak. W Transformers: Początek jest zarówno scena po napisach, jak i scena w środku napisów.
Transformers: Początek to animowana produkcja, która zabiera widzów do miejsca, w którym wszystko się zaczęło – na planetę Cybertron, z której pochodzą Transformery. Głównymi bohaterami są Optimus Prime i Megatron, a dzieło ukaże, jak przyjaciele stali się wrogami. Dowiemy się, co zaszło między tymi postaciami i jak rozpoczęła się wojna pomiędzy Autobotami i Deceptikonami.
W filmie Transformers: Początek swojego głosu postaciom użyczyli Chris Hemsworth, Brian Tyree Henry, Scarlett Johansson, Keegan-Michael Key, Steve Buscemi, Laurence Fishburne oraz Jon Hamm.
Transformers: Początek możemy obejrzeć w kinach.
Film:Transformers: Początek(Transformers One)
premiera: 2024animacjaprzygodowyakcjasci-fifamilijny
4

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.