Znany krytyk filmowy Tomasz Raczek reklamuje nową platformę streamingową dostępną na terenie Polski - Entclick. W ofercie owego VOD znaleźć można garść wartych uwagi klasycznych filmów pokroju King Konga z lat 70. czy Czasu Apokalipsy.
Do Polski trafiła nowa platforma streamingowa z filmami – Entclick. W jej ofercie znaleźć można produkcje klasyczne zarówno z nurtu kina popularnego, jak i tego bardziej artystycznego w polskiej wersji językowej. Część z nich była jak dotąd niedostępna na żadnej platformie VOD, a teraz będzie można je zobaczyć w wersji odrestaurowanej z taśmy 35 mm i w jakości HD (niektóre nawet w 4K). Współpracę medialną z Entlickiem nawiązał znany krytyk filmowy Tomasz Raczek. Pełni on w tym układzie rolę kuratora i nakręcił już kilka materiałów promujących wspomnianą stronę internetową:
Oferta platformy, obiektywnie rzecz biorąc, rzeczywiście wyróżnia się na tle konkurencji, choć należy podkreślić, że jak na razie filmów nie jest zbyt wiele. Każdy z nich zapisał się jednak w historii kinematografii i na pewno warto go obejrzeć. Bo są tu kampowe dzieła pokroju Flasha Gordona i Martwego zła 2, dawne hollywoodzkie hity, takie jak Pamięć absolutna, Czas apokalipsy czy Łowca jeleni oraz reprezentanci europejskiego kina artystycznego, w tym Piękność dnia i Pogarda. Część z tych dzieł można było zobaczyć jak dotąd jedynie po zakupie kopii DVD lub Blu-ray.
Warto zaznaczyć, że nie jest to usługa abonamentowa, tak jak Netflix czy HBO GO. To internetowa wypożyczalnia, choć ceny, porównując je chociażby z ofertą Chili, nie są zbyt wygórowane. Za każdy film zapłacicie 10 zł. Aktualnie na stronie trwa promocja, dzięki której można zdobyć jeden film za darmo – wystarczy zapoznać się instrukcjami zamieszczonymi tutaj.
6

Autor: Karol Laska
Swoją żurnalistyczną przygodę rozpoczął na osobistym blogu, którego nazwy już nie warto przytaczać. Następnie interpretował irańskie dramaty i Jokera, pisząc dla świętej pamięci Fali Kina. Dziennikarskie kompetencje uzasadnia ukończeniem filmoznawstwa na UJ, ale pracę dyplomową napisał stricte groznawczą. W GOL-u działa od marca 2020 roku, na początku skrobał na potęgę o kinematografii, następnie wbił do newsroomu, a w pewnym momencie stał się człowiekiem od wszystkiego. Aktualnie redaguje i tworzy treści w dziale publicystyki. Od lat męczy najdziwniejsze „indyki” i ogląda arthouse’owe filmy – ubóstwia surrealizm i postmodernizm. Docenia siłę absurdu. Pewnie dlatego zdecydował się przez 2 lata biegać na B-klasowych boiskach jako sędzia piłkarski (z marnym skutkiem). Przesadnie filozofuje, więc uważajcie na jego teksty.