Szybcy i wściekli 10 niedługo wjadą z piskiem opon na ekrany kin na całym świecie. W sieci pojawiły się pierwsze opinie, które sugerują prawdziwą jazdę bez trzymanki.
Niedawno w rzymskim Koloseum odbyła się uroczysta premiera Szybkich i wściekłych 10, na której pojawiły się największe gwiazdy widowiska. Zebrani na wydarzeniu szczęśliwcy mieli okazję obejrzeć najnowszą odsłonę zwariowanej serii. Czy przygody Dominica Toretto i jego rodziny w dalszym ciągu sprawiają frajdę?
Przede wszystkim już w tym momencie widać, że dziesiąta część cyklu cieszy się lepszym przyjęciem niż krytykowana „dziewiątka”. Nie oznacza to jednak, że produkcja wyreżyserowana przez Louisa Leterriera jest pozbawiona wad. Jedną z najczęściej spotykanych jest kolejna dawka absurdalnych scen akcji, a także słabe wątki związane z rodziną głównego bohatera. Poniżej przedstawiamy kilka wybranych opinii, które pojawiły się w mediach społecznościowych po premierze Szybkich i wściekłych 10.
Obejrzałam Fast X w zeszłym tygodniu. To szalona akcja bez przerwy, która dostarcza najbardziej szokujące zakończenie w dotychczasowej serii. Nie jest to film idealny (zakończenie podzieli fanów), jednak spodobał mi się i nie mogę się doczekać, aż zobaczę go jeszcze raz. Universal zdecydowanie stara się stworzyć własną Wojnę bez granic – @KirstenAcuna.
Fast X zabiera serię z powrotem na dobry tor, a głównym powodem tego jest Jason Momoa, którego Dante przypomina Jokera. Jest pociesznym psychopatą i to jest zachwycające. Historia unika tego, przez co poprzednie części były przestarzałe i jest to na plus – @eeisenberg.
Film należy do Jasona Momoa i granego przez niego antagonisty, Dantego Reyesa. Zaciekły i ekstrawagancki, a jego niebezpieczna postawa dodaje odświeżającego czarnego humoru. Reszta to niedorzeczność z niedopasowanymi elementami, ale głupia zabawa daje radość. Czego innego można się było spodziewać – @ShowbizSimon.
Najlepszą częścią Szybkich i wściekłych 10 jest Jason Momoa i jego występ. Widać, że świetnie się bawi w każdej scenie, podczas których ścigał Doma i resztę obsady. Reszta filmu jest dokładnie tym, czego można się było spodziewać – @colliderfrosty.
Epicki, szokujący i bardziej wściekły niż do tej pory. Emocjonalny triumf, szalone zwroty akcji i niesamowita końcówka, która zwali z nóg eksplozywnym finałem. To nie jest kolejny film z serii, to jeden z najlepszych filmów akcji kiedykolwiek zrobiony. Odpowiednie zakończenie zapowiadające, co będzie dalej – @theatomreview.
Jak widać, Szybcy i wściekli 10 są dokładnie takim filmem, jakiego można było oczekiwać. Nie brakuje w nim szalonej akcji, która po raz kolejny będzie przekraczać granice absurdu. Pewnie wielu widzów będzie łapało się za głowę, widząc wyczyny Doma Toretto i jego rodziny, jednak właśnie to sprawiło, że seria Szybcy i wściekli stała się tak popularna na całym świecie.
Na koniec przypomnijmy, że w filmie zagrają między innymi Vin Diesel, Michelle Rodriguez, Jordana Brewster, Sung Kang, Scott Eastwood, Daniela Melchior, Alan Ritchson, Leo Abelo Perry, Brie Larson, Jason Statham oraz Meadow Walker.
Premiera Szybkich i wściekłych 10 odbędzie się już 19 maja.
Film:Szybcy i wściekli 10(Fast X)
premiera: 2023akcjathrillerkryminałprzygodowytajemnica
W ciągu wielu misji i wbrew niemożliwym przeciwnościom losu Dom Toretto i jego rodzina przechytrzyli, zdenerwowali i prześcignęli każdego wroga na swojej drodze. Teraz muszą zmierzyć się z najbardziej zabójczym przeciwnikiem, z jakim kiedykolwiek przyszło im się zmierzyć: Przerażające zagrożenie wyłaniające się z cieni przeszłości, które jest napędzane krwawą zemstą, i które jest zdeterminowane, aby rozbić tę rodzinę i zniszczyć wszystko - i wszystkich - których Dom kocha.
2

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.