Assetto Corsa Evo to nie jedyna ważna „motopremiera” stycznia. Tydzień po niej zadebiutuje (też we wczesnym dostępie) nowy Tokyo Xtreme Racer, czyli potencjalna gratka dla miłośników ulicznych wyścigów i tuningu samochodów.
Poznaliśmy cenę gry Tokyo Xtreme Racer we wczesnym dostępie na Steamie. Z informacji podanych na oficjalnej stronie gry wynika, że zapłacimy za nią 29,99 dolara (ok. 125 zł). Debiut w EA na Steamie nastąpi 23 stycznia o godzinie 9:00 polskiego czasu.
Słyszeliście o serii Tokyo Xtreme Racer? To pytanie skierowane raczej do starszych czytelników, bo ostatnie „duże” części miały premierę aż osiemnaście lat temu, a korzenie cyklu, skupionego na ulicznych wyścigach tuningowanych aut w Japonii, sięgają 1994 roku. Dziś przypominam o owym tytule, bo jego twórcy powracają (ponownie) z nowym projektem – i tym razem jest to nie kolejna „mobilka”, lecz pełnoprawna, jak pisze studio Genki, „konsolowa gra”. Choć zmierza na pecety.
O zapowiedzi tej pozycji mogliście przeczytać kilka miesięcy temu w Motoprzeglądzie. Skąpstwo ujawnionych wtedy informacji i materiałów sugerowało, że Tokyo Xtreme Racer jest pieśnią odległej przyszłości. Niespodzianka: dziś okazało się, że zadebiutuje już 23 stycznia we wczesnym dostępie na Steamie. I będzie od razu na względnie zaawansowanym etapie produkcji.
Już na start będziemy mogli dotrzeć mniej więcej do połowy trybu fabularnego, jeżdżąc 50 samochodami (licencjonowanymi) po przeszło 180 kilometrach Shuto Expressway, czyli sieci dróg szybkiego ruchu przecinających Tokio.
Na otwartej mapie spotkamy ok. 200 zindywidualizowanych kierowców, którym rzucimy wyzwanie – migając światłami – w ramach tzw. „bitew na punkty ducha” (ang. Spirit Point Battle). Nie będą to zwykłe wyścigi, deweloper opisuje je następująco:
Inaczej niż w zwykłych grach wyścigowych, SP Battle to unikalna bitewna funkcja oparta na punktach ducha – numerycznej wartości, która określa siłę woli kierowców. Sprawdzona zostanie nie tylko twoja prędkość; osiągnij mistrzostwo w grze umysłów i złam determinację przeciwnika.
Nie bardzo rozumiem, co to właściwie znaczy, ale brzmi dość interesująco. I chociaż zabraknie tutaj policyjnych pościgów, to z silnie zaakcentowanym tuningiem samochodów i ulicznym charakterem zmagań Tokyo Xtreme Racer i tak może okazać się potencjalną gratką dla entuzjastów serii Need for Speed. W naszej Encyklopedii znajdziecie więcej informacji o grze.
Wraz z datą premiery podano na Steamie wymagania sprzętowe Tokyo Xtreme Racera.
3

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.