Sony w opisie patentu umieściło zwrot określający innych producentów jako „gorszych”. Praktyka ma być stosowana przez giganta od wielu lat.
Sony opatentowało kolejny projekt w sposób wywołujący kontrowersję. Ta praktyka jest ponoć praktykowana przez japońskiego giganta od ponad dekady.
Japoński producent zastrzegł sobie prawo do projektu bezprzewodowego kontrolera, który według założeń będzie w przyszłości działać na różnych urządzeniach. Dotyczy to telewizorów, konsol do gier czy innych przedmiotów jak np. odtwarzacze płyt DVD. O ile jednak sam pomysł nie budzi zastrzeżeń, to kontrowersję wywołało określenie innych producentów jako „gorszych” w opisie patentu.
[…] lub system rozrywki domowej innego producenta, aczkolwiek gorszego.
Sprawę poruszyła ostatnio redakcja portalu Game Rant, wskazując, że Sony uderza w ten sposób w konkurentów marki PlayStation od Microsoftu i Nintendo. Skojarzenie to pojawiło się m.in. ze względu na wcześniejsze wymienienie w tym samym zdaniu komputerów osobistych i wielu konsol od Sony.

Co ciekawe, to na stronie patentu znajduje się informacja o tym, że mamy do czynienia z wersją tekstu pochodzącą ze skanera. Z tego też względu odwiedzający stronę są proszeni o zapoznanie się także z wersją PDF opisu. W tej drugiej wersji Sony już nie określa innych producentów jako gorszych.
To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. VGC nagłośniło tekst na blogu Foss Patents, prowadzonym przez Floriana Muellera, zajmującego się od ponad 20 lat analizą wniosków patentowych. Autor artykułu twierdzi, że Sony od 2011 r. zachowuje się w ten sposób i dosadnie określił je kilkoma przymiotnikami:
Jednakże ogólne określenie konkurentów „gorszymi” jest nieuzasadnione, głupie, dziecinne i nieprofesjonalne. […] – napisał Florian Mueller.
Florian Mueller nie jest gołosłowny i umieścił w swojej publikacji ponad dziesięć linków do patentów zawierających w istocie określenie „gorszymi”. Nazywa to zachowanie „tradycją” japońskiego giganta.

Sprawie dodaje kolorytu fakt, że Florian Mueller aktualnie współpracuje z Microsoftem. Ten natomiast próbuje sfinalizować zakup Activision, w którym pracował w latach 1995-1998 r. Mimo tego zarzeka się, iż jest niezależny.
Sony na ten moment jeszcze nie opublikowało własnego stanowiska wobec tej kontrowersji, która może jeszcze doczekać się rozwinięcia. Pytanie tylko, czemu tak właściwie takie złośliwości mają służyć.
10

Autor: Damian Miśta
Na GRYOnline.pl udziela się od lipca 2022 roku. Najczęściej publikuje artykuły o nowinkach w świecie technologii ze względu na zainteresowanie sprzętem elektronicznym i zmieniającą się rzeczywistością, jednak zdarza mu się również podejmować tematy związane z grami i filmami. Poza tym chętnie wybiera się w podróż do minionych epok. Do gier i pisania ciągnęło go od młodych lat, więc kończył różne tytuły, żeby je później amatorsko recenzować. Zna wszystkie zakamarki Khorinis, a serię przygód Indiany Jonesa powtarzał wiele razy.