Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 31 grudnia 2020, 11:42

autor: Karol Laska

Reżyser Alita: Battle Angel chciałby nakręcić sequel dla Disney+

Alita: Battle Angel 2 może powstać - przynajmniej tak twierdzi Robert Rodriguez. Filmowiec nie miałby nic przeciwko nakręceniu dzieła z myślą o premierze VOD w ramach Disney+.

W serwisie Forbes możemy znaleźć świeży wywiad z Robertem Rodriguezem – popularnym postmodernistycznym reżyserem znanym z takich dzieł, jak Od zmierzchu do świtu czy Sin City – Miasto grzechu. W 2019 roku przyniósł także na świat udany cyberpunkowy film wysokobudżetowy pod tytułem Alita: Battle Angel. Dzieło co prawda zdążyło domknąć parę wątków, ale nie da się ukryć, że pozostawiło sporą furtkę na potencjalną kontynuację. Rodriguez zdradził w wywiadzie, że bardzo chętnie by ją nakręcił – szczególnie z myślą o premierze VOD na platformie Disney+:

Myślę, że wszystko jest możliwe. Disney kupił Foxa i dysponuje teraz platformą Disney+, więc warto to przedyskutować [sequel Ality – dop. red.]. Wiem, że inni ludzie chcieliby obejrzeć kolejną część, ja również z przyjemnością bym taką nakręcił. Jeżeli chodzi o to, w jaką stronę poszłaby seria, to streaming otworzyłby w związku z nią wiele możliwości, takich jak kolejne sequele. Jest to przecież koncepcja, która została już sprzedana, ma określone grono wiernych odbiorców, chcących zobaczyć, co będzie dalej, a premiera VOD pozwoli na dostarczenie im treści w sposób najłatwiejszy do skonsumowania. Więc nie jest to zły pomysł.

Jeżeli mielibyśmy być złośliwi, to zapewne zacytowalibyśmy znanego mema – szansa na powstanie tego filmu wynosi jakieś 50%, bo Rodriguez chce, ale Disney już nie. I jasne, na ten moment tak to wygląda, ale sam fakt podzielenia się w przestrzeni medialnej swoimi chęciami do nakręcenia sequela i do tego przywołania do tablicy odpowiednich podmiotów i potencjalnych współpracowników może dawać nadzieję na jakiekolwiek rozmowy czy negocjacje w temacie drugiej części Ality. Jeżeli więc chcemy więcej dobrego cyberpunka w kinach – po prostu kibicujmy Rodriguezowi.