Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 11 października 2021, 13:10

autor: Ignacy Kruk

Znamy datę premiery nowego filmu Christophera Nolana

Prace nad kolejnym projektem Christophera Nolana powoli nabierają tempa. Po wątpliwym sukcesie Tenet i zmianie studia reżyser nie ociąga się z produkcją nowego filmu. Mimo to na premierę opowieści o ojcu bomby atomowej przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Jak donosiliśmy jakiś czas temu, Oppenheimer – nowy film Christophera Nolana – jest w fazie koncepcyjnej, a prace nad projektem rozpoczną się na początku 2022 roku. Dowiedzieliśmy się również, że w dniu debiutu produkcji raczej nie zobaczymy na żadnej z platform streamingowych. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że reżyser jest zagorzałym zwolennikiem kinowego doświadczenia i pała niechęcią do postcovidowego sposobu dystrybucji filmów w serwisach VOD.

Mimo braku szczegółów na temat fabuły i obsady filmu, Universal Pictures – firma odpowiedzialna za dystrybucję produkcji – już teraz ujawniło datę premiery. Opowieść o ojcu i genezie bomby atomowej zadebiutuje 21 lipca 2023 roku.

Oppenheimer, co nietrudno wywnioskować z tytułu, przedstawi historię J. Roberta Oppenheimera – szefa projektu Manhattan odpowiedzialnego za opracowanie i zbudowanie broni jądrowej. Fabuła oparta zostanie na biografii fizyka zatytułowanej Amerykański Prometeusz: Triumf i Tragedia Roberta Oppenheimera i skupi się na wydarzeniach z okresu II wojny światowej.

Na temat obsady również nie wiadomo zbyt wiele. Dowiedzieliśmy się jednak, że tytułową rolę zagra występujący w wielu produkcjach Nolana Cillian Murphy (Mroczny Rycerz powstaje, Peaky Blinders). Za zdjęcia odpowiada Hoyte Van Hotema, natomiast muzykę skomponuje Ludwig Göransson.

Pozostaje nam czekać na więcej szczegółów, tymczasem warto zaznaczyć datę w kalendarzu i przygotować się na kolejną – po znakomitej Dunkierce – oryginalną produkcję. Można śmiało założyć, że Christopher Nolan i jego zespół zapewnią warte kinowego doświadczenia widowisko. Miejmy tylko nadzieję, że ten czy inny wirus nie przeszkodzą nam w zobaczeniu filmu na srebrnym ekranie.