Pierwsza część zaczęła się dobrze, ale potem trochę siadło. Za dużo było "otwartych" przestrzeni (nie w sensie designu, bo to wciąż były tylko proste tunele, ale były tam miejsca ze swej natury otwarte, jak miasto, wioska, farma, pole, las itd.) i za dużo scen rozgrywało się w dzień, co popsuło klimat. Potem doszła jeszcze niezbyt porywająca fabuła spod znaku "nic nie dzieje się na prawdę" i niezbyt udane rozwiązania gameplayowe (niedorobione skradanie, kusza z magicznymi pociskami, pułapki itp.).
Dla kontrastu z DLC wycięta została cała akcja (walki nie było wcale), a 100% gry odbywało się w ciasnych, zamkniętych i ciemnych lokacjach (wykorzystano też motyw z np. Obcego Izolacji, z nieśmiertelnym, krążącym po okolicy superpotworem).
Efekt? + 1000000 do klimatu! Gdyby tylko cała gra taka była ;].
Tak czy inaczej TEW wspominam bardzo ciepło i uważam go za najlepszą (nieformalną) odsłonę Resident Evil od czasów "czwórki"... do czasu "siódemki" :).
Kontynuację przyjmę z otwartymi ramionami.
Do połowy fajna i świetne ekrany loadingu. Tak czy owak czekam na dwójeczkę. W międzyczasie dam "jedynce" szansę :)
Wersja pecetowa tego czegos byla tak biedna, ze az na samo wspomnienie sie wzdrygam. Nigdy wiecej.
To ten horror co wielu recnzentów dało mu złe noty, bo za trudny?
Jestem za kontynuacją!
Nie, to ten horror, co zaczyna się obiecująco, a potem zmienia się w infantylną historyjkę i arcynudny gameplay.
Myślałem, że jedynka słabo się sprzedała. No niestety, pierwsza część delikatnie mówiąc nie zachwycała.
Gameplay to integralny element gry, widziałeś kiedyś film, który był nudny, a realizacją i efektami specjalnymi ssał, broniąc się tylko fabułą? Powodzenia wysiedzenia na takim filmie.
Taki był The Evil Within i fabularnie tylko na początku był intrygujący. Potem to był festiwal przewidywalności, klisz i nudy, 15 h całkowitego wyssania mojej rozrywkowej duszy. Kompletna porażka.
Ludzie narzekają na sterowanie, ale nie wyjaśnią w czym problem. Ja podłączam pada Xbox 360 pod PC i wiele gier staje się że tak ujmę "lepszych". Jednak np w GTA 5 , do jazdy używam pada a do walki klawiatury :P Za bardzo jestem przyzwyczajony do myszki + klawiatury w shooterach. Tak jak grałem kiedyś w Assasin Creed Black Flag na PC w całości dało się grać padem to samo Ryse Son of Rome. Podaję takie tytuły , które znam i są dużo lepsze na PC gdy posiada się pada.
W The Evil Within grałem na PC (też przy użyciu pada) i chociaż nie przeszedłem całego to mi się bardzo podobało.
Tak więc o co chodzi z tym sterowaniem ? xD
Jedna z najbardziej krwawych horrorów jakie znam.Informacja pocieszająca.Mam nadzieję ,że zrezygnują z ucięć na ekranie widoczności( rozimię ,że dali to aby odczuć jak w starym filmie grozy,ale nie dawało 100 jakości w grze).
Siema. Chyba nie doczytałes kolego, ale po jakimś czasie, po jakiejś aktualizacji dało się to zmienić w ustawieniach gry, bez żadnych problemów. Pozdro