Typy od lat dłubiący przy MMORPG robią singlowe RPG i wychodzi coś co jest po części MMO, a po części nie wiadomo czym?
Nic nowego i niespodziewanego...
Czyli gra jest skomplikowanym RPG z wieloma mechanikami, które ciężko ogarnąć podczas godzinnego dema i to ma znaczyć, że jest źle?
Bo akurat questami bym się nie obawiała- brzmi jak poziom zadań z nowych Asasynów.
Koreański gigant, znany z olśniewającego wizualnie Black Desert Online, obiecywał tym razem coś więcej: głębokie, fabularne RPG akcji dla jednego gracza, osadzone w brutalnym, realistycznym świecie.
Gra od lat jest reklamowana jako przygodowa gra akcji w otwartym świecie, nie RPG.
Przeskakiwanie do innych newsów na golu to rak. Pisałem komentarz do innego newsa i ku mojemu zdziwieniu dodał się tu. Nawet się go usunąć nie da, przynajmniej na telefonie
No szkoda by było, jak gra faktycznie będzie zbyt zalatywać MMO.
Jak widziałem wcześniejsze gameplaye z tej gry to też zawsze miałem wrażenie, ze twócy nie do końca wiedzą co chcą stworzyć. Twórcy po prostu wzięli swoją grę MMO, zmienili ją na grę singlepayer i wrzucili do niej tonę różnych mechanik, gdzie żadna z nich nie jest jakoś specjalnie zaawanoswana czy ciekawa.
To jest po prostu Black Desert w trybie singleplayer. Według mnie gra może nie będzie jakaś tragiczna, bo wygląda całkiem ładnie, walka też nie wygląda najgorzej, a może nawet fabularnie gra nie będzie słaba, ale jeśli questy będą faktycznie żywcem wyjęte jak z gry MMO to mnie osobiście ta gra szybko znudzi, tym bardziej, że autor tekstu wspomniał, że walka choć ładnie zanimowana to w swoich podstawach jest bardzo prosta.
Na moje oko szykuje się taka gra pomiędzy oceną 6/10 a 7,5/10, czyli tragedii nie ma, ale też nie ma czym się zachwycać.
Nie chcę bronić gry bo od początku zapowiadał się gniot, ale może autor wymienić tytuły gier RPG (najlepiej TPP) w których przeciwnicy flankują i współpracują ze sobą? Chętnie ogram.
Nie, na początku gra zapowiadała się wręcz bajecznie, obejrzyj trailer z 2019 roku który pokazuje świat i postacie, to wtedy było coś co kazało mi czekać na CD przez lata, aż do teraźniejszych materiałów przez które czekać przestałem.
https://youtu.be/RqA5Du0v5lM?si=BYZztSzIK48Xl343
A mogli trzymać się cały czas tego przyziemnego klimatu jak w tym trailerze (jaką piękną kolorystykę miał), i byłoby cudo. Potem doszło całe te confetti w walce, szybowanie jako stara peleryna i sprawa się rypła. Dzięki za tekst, człowiek przestanie zawracać sobie głowę, chyba że jakoś to jeszcze zmienią - choć po tylu latach w produkcji to bardzo wątpliwe.
Koreański gigant, znany z olśniewającego wizualnie Black Desert Online, obiecywał tym razem coś więcej: głębokie, fabularne RPG akcji dla jednego gracza, osadzone w brutalnym, realistycznym świecie.
Na Golu, nawet komiksy sa RPG... Crimson Desert ma byc action adventure.
Czytając tekst miałem skojarzenia z Dragon Age : Inquisition. Ta gra ma dosłownie te same problemy co opisywany wyżej Crimson Desert. Przynajmniej ja to tak odczuwam. Troche rozczarowanie, ale mimo wszystko poczekam na po premierowe opinie.
W Black Desert wbite kilka tysięcy godzin, tak więc czekam na Crimsona. A ten cały tekst? Nawet nie czytam, szkoda czasu :)
Hue hue, jak bym czytał recenzję Final Fantasy XVI, ale finalowi daliście ocenę 9.5. A nie... jest różnica tu sie sztandar nosi a tam zupki. Cała reszta się zgadza.
Jak to nie wiecie czym jest Crimson Desert? Do tej pory grę nazywaliście "koreańskim wiedźminem". Sami sobie szkodzicie.
Crimson Desert to Action-Adventure z elementami RPG a nie gra RPG.
Jednego nie mogę zrozumieć w tych grach azjatyckich i to jest chyba w każdej, czyli trzęsąca się kamera do granic absurdu i te iskry i błyski wydobywające się z walki. Przecież to w ogóle nie jest potrzebne, to powinno być wyważone i stonowane.
Problemy z tożsamością ta gra miała już w pierwszych materiałach promo. Walka jak w grach mobilnych, efekty cząsteczkowe jak pierdolnik z CardyCrush i grafika, która choć piękna, nie ma klimatu. Zdaje się, że to od początku był kolos na glinianych nogach, który chce być wszystkim a wyszło, że jest niczym. Możliwe, że to będzie rozczarowanie dekady, choć ogólnie nie widzę, by ta gra rozkręciła specjalny hajp.