Pięć koszmarnych nocy 2, kontynuacja hitu z 2023 roku, otrzymało oficjalną datę premiery. Kiedy widowisko trafi do kin?
To, że Five Nights at Freddy's 2 powstanie, było niemal pewne. Widowisko będące adaptacją gry pod tym samym tytułem cieszyło się bowiem w kinach bardzo dużą popularnością i kilkukrotnie zwróciło się w weekend otwarcia. Ogłoszenie rozpoczęcia prac nad kontynuacją było więc tylko kwestią czasu.
Universal Pictures i Blumhouse zdecydowali się zapowiedzieć „dwójkę” w kwietniu podczas CinemaCon w Las Vegas. Wcześniej o tym, że Pięć koszmarnych nocy 2 jest na horyzoncie, mówiły gwiazdy filmu, Matthew Lillard i Josh Hutcherson. Teraz poznaliśmy datę premiery tego widowiska.
Jak donosi portal Variety, Pięć koszmarnych nocy 2 wejdzie na ekrany kin 5 grudnia 2025 roku.
Za kontynuację – tak jak za „jedynkę” – będą odpowiadać Universal Pictures i Blumhouse. W grudniu przekonamy się, czy kontynuacja powtórzy finansowy sukces horroru z 2023 roku, który zarobił ponad 297 mln dolarów przy budżecie wynoszącym 20 mln.
Przypomnijmy, że w filmie Five Nights at Freddy's poznajemy ochroniarza Mike'a Schmidta i jego historię. Bohater rozpoczyna pracę w Freddy Fazbear's Pizza – miejscu, które zostało zamknięte po serii niewyjaśnionych zaginięć dzieci w latach 80. Mike odkrywa, że zlecenie nie będzie tak proste, jak początkowo myślał, kiedy w nocy animatroniki ożywają. Tutaj możecie przeczytać naszą recenzję adaptacji.
Pięć koszmarnych nocy 2 trafi do kin 5 grudnia 2025 roku.
Więcej:Potrzebowała tylko jednego dnia, by podbić Netflixa. Polacy na potęgę oglądają adaptację hitowej gry
Film:Pięć koszmarnych nocy(Five Nights at Freddy's)
premiera: 2023horrorthrillertajemnica
Znerwicowany ochroniarz rozpoczyna pracę w pizzerii Freddy'ego Fazbeara. Spędzając pierwszą noc w pracy, zdaje sobie sprawę, że nocna zmiana u Freddy'ego nie będzie taka łatwa.
23

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.