O ile nie jestem stałym graczem TESO, tak wracam do niego co 3-4 miesiące na 50-100 godzin i chętnie zagram w to DLC.
Całkiem spoko to wygląda, ale zagrać raczej nie zagram, no może gdyby nie było abonamentu to wtedy można spróbować.
Jak tutaj wygląda granie? Eksploracja świata na poziomie Skyrima czy to jednak typowe MMO, gdzie bez przerwy zabijasz potwory w tych samych miejscach. I jak wyglądają questy? Bardziej oryginalne czy proste typu: Zbierz 5 skór wilka.
questy akurat wydawały mi się różnorodne, ciekawe się je robiło choć grałem krótki czas
Eksploracja w ESO stoi na bardzo wysokim poziomie jeżeli chodzi o MMO, ale tylko jeżeli chodzi o MMO. Do eksploracji w Skyrimie, ESO niestety nie ma startu, bo większość terenów pokryte jest niczym, a ty po prostu biegasz od zadania do zadania i to na tym skupia się PVE. Podobieństwa do Skryrima zamykają się w obrębie dwóch rzeczy - muzyki (mimo, że ścieżki dźwiękowej nie zrobił tym razem Jeremy Soule, to nostalgiczne brzmienia od razu przypominają ci o tym gdzie jesteś) i nazwy/historii świata przedstawionego.
Lubie TESO, dobrze się przy nim bawiłem.
Ale nie mogłem na dłuższą metę ścierpieć tego, że ta gra nie ma dalszego ciągu wątku głównego/fabularnego. Ubiliśmy Molag Bala i co? I nic. Reszta to osobne historie w DLC. To mi tak w pewnym momencie zaczęło zabijać klimat gry, ta taka bezcelowość świata, że dałem sobie spokój z dalszą grą.
Keks, to sugerowanie, że wątek z Molag Balem jest w tej grze jedyny i najważniejszy... Niby główny, ale raptem jakieś ile? Trzynaście zadań? Reszty historii nie masz w DLC (chociaż tam czasami też są), tylko w wojnie sojuszy – każda lokacja ma osobny wątek fabularny, który się potem w mniejszym albo większym stopniu zazębia z wątkami z innej lokacji.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Historia z DLC to nie wątek główny. Wojny PvP też ciężko do tego zakwalifikować. Historie sojuszy też nie są w pełni głównym wątkiem fabularnym. Chodzi mi o to, by gra miała fabularny ciąg dalszy, tak jak np. w WoWie czy GW2. A w TESO tego nie ma i z tego co widzę - nie będzie.
Muszę wreszcie w to zagrać...
Wszystko fajnie tylko gra jest po angielsku i zero po polsku dlatego ja zrobiłem 10 lvl i znudziło mi się z translatorem wszystko tłumaczyć.... A bez poznania szczegolowo fabuły i dialogów to jak by grać w diablo 3 tylko siekanie potworów....