„Nie chcemy, żeby ludzie się nudzili”. Superman wystartował z hukiem, otwierając nową erę DC Jamesa Gunna, ale kolej...
kolejne widowiska będą miały unikalny charakter
Czyli następna cześć to będzie musical...
Z tym sukcesem box office to tak ostrożnie bym rzekł.
Kilka miesięcy temu prognozowano start na poziomie świetnych 170 milionów dolarów w USA, w czerwcu po odbiorze trailerów i innych kampanii marketingowych prognozy spadły do 135, a ostatecznie nawet bardzo pozytywne opinie krytyków nie pomogły i PIERWSZY film z nowej wersji DC Universce przebił minimalnie 125 milionów. A to jest jednak trochę mało.
Rynek amerykański jest tu kluczowy bo na świecie nowy Supek jest odbierany średnio i daleko tu w wynikach do nowego Jurrasic Park czy nawet niszowego Sinners (które na świecie wymiatało). Właściwie to teraz w weekend okaże się, czy Superman finansowo dociągnie do 500 milionów co będzie "w miarę ok" wynikiem dla DC. Powtórzę - dla nowego otwarcia w uniwersum mocny start jest cholernie ważny, więc w biurze Safrana modlą się, aby spadki finansowe były na poziomie 50-55% w porównaniu do weekendu otwarcia.
Porównanie do Man of Steel jest tutaj raczej tylko w formie ciekawostki. To były inne czasy (hype na komiksy był nieziemski), do tego Nolan za sterami produkcji. No i ostatecznie w USA film przebił na luzie barierę 290 milionów, a to jest wynik dla nowego Supermana na tę chwilę nierealny.