Końcówka roku to nie tylko czas podsumowań minionych 12 miesięcy, ale także moment, by spojrzeć na to, co do zaoferowania ma przyszłość. A ta w kinie zapowiada się naprawdę interesująco. Oto przegląd najciekawszych filmowych premier 2024 roku.
Rok 2023 chyli się ku końcowi. Jeśli chodzi o kinematografię, nie można powiedzieć, że był ubogi w premiery filmowe. Wręcz przeciwnie, w trakcie minionych miesięcy pojawiło się kilka głośnych tytułów, które szturmem zdobyły międzynarodowe kina i serca goszczących w nich widzów.
I chociaż trudno będzie powtórzyć sukces takich produkcji jak Barbie, Oppenheimer czy Super Mario Bros. Film, 2024 rok pod względem filmowych debiutów wcale nie musi być gorszy. Ba, sam mam kilku kandydatów, którzy mogą poważnie namieszać w krajowym i światowym box offisie.
Jesteście ciekawi, jakie tytuły w nadchodzących miesiącach będą przyciągać nas przed wielkie ekrany? Jeśli tak, zapraszam do zapoznania się ze stworzonym przeze mnie zestawieniem (w formie poniższej infografiki) kilkunastu najbardziej godnych uwagi premier kinowych nadchodzącego roku.
Oczywiście wśród wymienionych na grafice filmów są produkcje, których wypatruję z mniejszą lub większą niecierpliwością. Dlatego też postanowiłem stworzyć listę TOP 10 pozycji, które najbardziej mnie „jarają”. Uszeregowałem je od tych najmniej do tych najbardziej dla mnie ekscytujących.

Film Justine Triet, stanowiący miks dramatu, thrillera i kryminału, opowiada historię Sandry, Samuela i ich niewidomego syna Daniela, którzy osiedlili się w urokliwych francuskich Alpach. Pewnego dnia ich życiem wstrząsa śmierć głowy rodziny, co daje początek dochodzeniu w sprawie niejasnych okoliczności zgonu mężczyzny. Główną podejrzaną staje się Sandra, która jako ostatnia widziała męża żywego.
Światowa premiera Anatomii upadku miała miejsce w trakcie tegorocznego festiwalu w Cannes, gdzie zresztą produkcja ta otrzymała Złotą Palmę. Branżowi recenzenci nie szczędzili wówczas pochwał, porównując ten film nawet do dzieł Alfreda Hitchcocka. W Polsce Anatomia upadku zadebiutuje dopiero 23 lutego 2024 roku.

Biedne istoty, Yórgos Lánthimos, Element Pictures, 2023
Kolejną produkcją, która już zaliczyła swój debiut (premiera w naszym kraju nastąpi dopiero 19 stycznia 2023 roku), jest obraz Biedne istoty w reżyserii Yórgosa Lánthimosa. Widowisko to, stanowiące swoistą wariację na temat historii kultowego potwora Frankensteina, opowiada o kobiecie przywróconej do życia przez naukowca, doktora Godwina Baxtera. Pewnego dnia ciekawa świata bohaterka postanawia uciec z rozpustnym prawnikiem – Duncanem Wedderburnem. Dziewczyna jednak szybko zderza się z panującymi na świecie uprzedzeniami.
Już sama tematyka skłania do zapoznania się z tym filmem, a jeśli dołożymy do tego świetną obsadę na czele z Emmą Stone, Markiem Ruffalo i Willemem Dafoe oraz fakt, że produkcja ta zgarnęła Złotego Lwa na festiwalu w Wenecji, otrzymamy „must have” wśród premier 2024 roku.

Zarezerwujecie sobie wolną chwilę 9 lutego 2024 roku. Wtedy bowiem w polskich kinach rozbrzmiewać będzie muzyka Elvisa Presleya. Nie chodzi jednak o kolejną biografię króla rock’n’rolla, tylko jego ukochanej Priscilli. Dzieło Sofii Coppoli stanowi niejako odpowiedź na Elvisa z 2022 roku, w którym w legendę muzyki wcielił się Austin Butler. Priscilla z kolei ma dać widzom wgląd w relację słynnej pary, widzianą z perspektywy drugiej połówki Presleya.

Jako że jestem wielkim fanem blockbusterów, w moim zestawieniu nie mogło zabraknąć filmu Godzilla x Kong: The New Empire. Starcie tych dwóch tytanów jest zawsze gwarancją niezłej rozwałki, dlatego w ciemno biorę najnowsze widowisko z serii zapoczątkowanej w 2014 roku.
Tym, co nadaje dodatkowy smaczek nowej produkcji Adama Wingarda, jest fakt, że tym razem tytułowe potwory zjednoczą się w walce przeciwko innemu pradawnemu tytanowi. Twórcy zapewniają również, że film dostarczy informacji na temat samego istnienia tych ogromnych bestii oraz miejsca, w którym egzystują.

Ja – i pewnie mnóstwo innych osób – niczym pierwszej gwiazdki będę wypatrywać 2 października 2024 roku. Wtedy to bowiem światową premierę będzie miała kontynuacja hitowego Jokera z 2019 roku. Mimo że Joker: Folie a deux – bo tak brzmi pełny tytuł filmu – to produkcja wciąż kryjąca się za dość grubą zasłoną tajemniczości, wiemy, że przedstawi pierwsze spotkanie tytułowego księcia zbrodni z Harley Quinn (w tej roli zjawiskowa Lady Gaga). Tym, co ma odróżnić dzieło Todda Phillipsa od pierwszej części, będzie szczypta musicalowego klimatu. Nie wiem, jak Was, ale mnie to intryguje.

W przyszłym roku nie zabraknie również ciekawych premier filmów animowanych. Mowa między innymi o kontynuacji popularnego W głowie się nie mieści, które w 2015 roku rozkochało w sobie miliony widzów na całym świecie. 14 czerwca 2024 roku na ekrany kin powróci Riley i jej szalejące emocje. Do ekipy złożonej z Radości, Smutku, Strachu, Gniewu i Odrazy dołączy jeszcze Niepokój wraz ze swoim własnym towarzystwem. Zapowiada się zatem mieszanka iście wybuchowa.

Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie czekam na Deadpoola 3. Mało tego, moje „zajaranie” tym tytułem jest już bliskie stanu krytycznego, dlatego produkcja ta znalazła się na – biorąc pod uwagę, jak mocna jest konkurencja – bardzo wysokim czwartym miejscu. To, co działa na mnie jak magnes, to świadomość, że najnowsza odsłona serii o Pyskatym Najemniku zaprezentuje duet marzeń i prawdopodobnie najlepsze połączenie superbohaterów w historii kina – Deadpoola i Wolverine’a. Charaktery tych dwóch postaci są tak skrajnie różne, że ich pojawienie się w jednym filmie gwarantuje poziom ekscytacji porównywalny z otrzymaniem gwiazdki z nieba. Pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość i oczekiwać 26 lipca 2024 roku.

Gladiator z 2000 roku należy do absolutnej czołówki najlepszych filmów historycznych, jakie kiedykolwiek stworzono. Mogące pochwalić się pięcioma Oscarami i mnóstwem innych nagród dzieło Ridleya Scotta w przyszłym roku doczeka się kontynuacji. I nawet to, że jej gwiazdą nie będzie już Russell Crowe, nie zmniejsza mojego zainteresowania. Powód? Ciekawość, czy kultowy reżyser wciąż potrafi zaserwować epicką historię.
O tym, czy Scott udźwignie ciężar oczekiwań, przekonamy się 22 listopada przyszłego roku. Będzie trudno, ale w drodze do sukcesu 86-letniemu twórcy towarzyszyć ma wyśmienita obsada na czele z Paulem Mescalem (gwiazdor wcieli się w dorosłego Lucjusza), Denzelem Washingtonem, Pedrem Pascalem i Connie Nielsen, która powróci w roli Lucilli.

36 lat – tyle czasu musieliśmy czekać na premierę drugiej odsłony kultowego Soku z żuka. Mimo że oryginał trafił do kin, kiedy mnie jeszcze nie było na świecie, darzę pierwszą część ogromnym sentymentem i wracam do niej przy każdej możliwej okazji. Charakterystyczny styl Tima Burtona oraz świetne kreacje aktorskie Michaela Keatona i Winony Ryder – długo by można wymieniać zalety tej ponadczasowej komedii. Myślę, że to wystarczy, aby Sok z żuka 2 był jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji nie tylko przyszłego roku, ale i (nie boję się tego napisać) ostatniej dekady.
Do obsady filmu należy nie tylko oryginalny skład, ale również takie gwiazdy jak Monica Bellucci, Willem Defoe czy Jenna Ortega. Wisienką na torcie jest natomiast obecność samego Tima Burtona za kamerą tej produkcji. Premiera owego dzieła zaplanowana została na 6 września 2024 roku.

Panie i panowie, przed Wami najbardziej wyczekiwana przeze mnie produkcja 2024 roku – Diuna 2. Kontynuacja nagrodzonego sześcioma Oscarami widowiska Denisa Villeneuve’a miała trafić do kin jeszcze w listopadzie tego roku, ale z uwagi na przeciągające się strajki scenarzystów i aktorów podjęto decyzję o przeniesieniu polskiej premiery na 1 marca 2024 roku.
Przypomnijmy, że historia opowiadana w Diunie 2 – podobnie jak w przypadku pierwszej części – oparta została na kultowej serii książek Franka Herberta o tym samym tytule. Widowisko to koncentruje się na Paulu Atrydzie, który zdecydował się dołączyć do Chani i zawiązać sojusz z Fremenami. Tym samym bohater wypowiada wojnę spiskowcom, którzy zniszczyli jego rodzinę.
Atmosferę oczekiwania na film skutecznie podsyca sam Villeneuve, który swoje najnowsze dzieło wielokrotnie określał mianem „epickiego filmu wojennego”. Moją reakcję na ten komentarz oddaje popularna scena z Futuramy, w której Fry krzyczy: „Shut Up and Take My Money!”.
Na te filmy również czekamy:
Więcej:Prime Video ma nowy hit. Numer 1 w Polsce to thriller, który poleca aż 91% widzów
Film:W głowie się nie mieści 2(Inside Out 2)
premiera: 2024animacjafamilijnydramatkomediaprzygodowyfantasy
Inside Out 2 to sequel popularnego filmu animowanego Inside Out z 2015 roku. Pierwszy film badał wnętrze umysłu dziewczynki o imieniu Riley i jej emocji uosobionych jako postacie - Radość, Smutek, Gniew, Strach i Obrzydzenie. W sequelu widzowie mogliby kontynuować zagłębianie się w emocjonalny świat Riley, jak również potencjalnie wprowadzić nowe postacie i emocje. Film mógłby również eksplorować nowe tematy związane z rozwojem, zmianą i odkrywaniem siebie, ponieważ Riley nadal dorasta i stawia czoła nowym wyzwaniom. Podobnie jak pierwszy film, "Inside Out 2" może wykorzystać mieszankę humoru, uczucia i wyobraźni, aby opowiedzieć swoją historię i zaoferować głębsze zrozumienie ludzkich emocji. Są to jednak tylko spekulacje, gdyż żadne oficjalne informacje nie zostały ujawnione.
Film:Gladiator 2(Gladiator II)
premiera: 2024akcjaprzygodowydramathistoryczny
Gladiator 2 w reżyserii Ridleya Scotta osadzony jest wiele lat po śmierci Maximusa Decimusa Meridiusa, protagonisty pierwszego filmu "Gladiator". Lucius, syn Lucilli i siostrzeniec złego Commodusa, jest teraz młodym mężczyzną i utalentowanym wojownikiem.
Film:Sok z żuka 2(Beetlejuice Beetlejuice)
premiera: 2024komediafantasyhorrortajemnica
Beetlejuice 2 to kontynuacja wydarzeń z filmu Beetlejuice z 1988 roku. Jej produkcją zajmie się firma Plan B Entertainment, należąca do Brada Pitta. Z udostępnionych informacji wynika, że prace na planie mogły wystartować na początku lata 2022 roku, jednak przedstawiciele wytwórni Warner Bros. nie potwierdzili tych doniesień. W obsadzie mają pojawić się Michael Keaton oraz Winona Ryder. Na ten moment nie ujawniono żadnych dodatkowych szczegółów.
7

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.