„Mam dość gier, które mówią mi kiedy mam grać”. Gracze coraz mocniej narzekają na uczucie FOMO we współczesnych produkcjach

Gry wideo w założeniu mają dawać rozrywkę, ale co gdy stają się niemal pracą na pełen etat? Gracze mają dość wszelakich eventów i wydarzeń, które nieustannie zmuszają ich do grania.

cooldown.pl

Michał Serwicki

Komentarze
„Mam dość gier, które mówią mi kiedy mam grać”. Gracze coraz mocniej narzekają na uczucie FOMO we współczesnych produkcjach, źródło grafiki: Pexels/Ron Lach.
„Mam dość gier, które mówią mi kiedy mam grać”. Gracze coraz mocniej narzekają na uczucie FOMO we współczesnych produkcjach Źródło: Pexels/Ron Lach.

W obecnych czasach gracze mają do wyboru setki tytułów i możliwości elektronicznej rozrywki. Oprócz samego grania każdy ma też przecież inne aktywności i obowiązki. Sytuacja, w której gry wideo przysłaniają codzienne życie i stają się ważniejsze niż wszystko inne jest niebezpieczna, ale czy to wyłącznie wina samych graczy?

FOMO zniechęca do gier multiplayer

FOMO (ang. fear of missing out) to jeden z najbardziej powszechnych lęków związanych z obecną rzeczywistością. Strach, że będąc offline bądź z dala od jakiegoś medium coś przegapimy dotyka osób na całym świecie i w szczególności dotyczy mediów społecznościowych lub zwyczajnych komunikatorów.

Ten problem dotyczy także graczy i jak zauważa jeden z użytkowników Reddita, winę za to ponoszą wszelakie skrzynki, eventy i karnety bojowe, które niejako zmuszają do grania i zamiast sprawiać przyjemność, wprowadzają niepotrzebny niepokój. Gracz zadecydował, że porzuca tego typu tytuły i zachęca innych, by poszli w jego ślady.

To wszystko, mam dość gier, które mówią mi, kiedy mam grać. Skrzynki, przepustki sezonowe i specjalne wydarzenia mogą iść do diabła. Te rzeczy poważnie wpływały na mój niepokój i mam nadzieję, że teraz będę zdrowszy podczas grania w gry.

Ten post zostanie wkrótce zatopiony, ale mam nadzieję, że powrócę do niego w przyszłości i będę dumny z tej decyzji. Kocham gry, ale nienawidzę dzisiejszej branży.

Bądźcie bezpieczni!

– sandman_br

Ze stwierdzeniami gracza zgadzają się inni komentujący, którzy zauważają, że granie w tytuły singleplayer jest dużo zdrowsze i pozwala w dowolnym momencie porzucić grę, żeby wrócić do niej po jakimś czasie bez żadnej straty.

Obecnie gram prawie wyłącznie w gry singleplayer, które oferują wspaniałe wrażenia i jestem bardzo zadowolony z tej decyzji. Jest zbyt wiele niesamowitych gier, by marnować czas na freemium p2w.

draculabakula

Zdaniem graczy problemem jest to, jak gry multiplayer zmuszają graczy do ciągłej i często wielogodzinnej aktywności, celem zdobycia wszystkich bonusów i postaci. To sprawia, że osoby, które nie mają dużo czasu na granie bądź zwyczajnie grają rzadko nie mają szans z tymi, którzy grają regularnie, a nawet i codziennie.

Tak. Mam tylko kilka godzin wolnego czasu dziennie. Nie chcę ich spędzić na wydzieraniu się na mnie przez jakiegoś typa mieszkającego w piwnicy, ponieważ nie miałem 24/7 na grę i zdobycie tego samego poziomu wyposażenia co on.

DominionGhost

Gracze pod postem dochodzą do konkluzji, że gry multiplayer są toksyczne i stanowią usługę oraz nierzadko kolejną pracę, która wymaga ciągłego grindowania i zdobywania poziomów oraz innych elementów. Dodatkowo, komentujący zauważają, że w przypadku wielu gier zwyczajnie nie opłaca się zaczynać z nimi swojej przygody, gdyż nie dogonimy tych, którzy grają od premiery.

Jestem prawie w tym miejscu, w którym kiedy przegapisz niektóre z tych bzdur fomo, przestajesz się tym przejmować i szczerze mówiąc, to wspaniałe uczucie, gdy nie musisz grać w uporczywe tytuły, takie jak Fortnite lub Apex Legends lub cokolwiek innego i traktować je jak kolejną pracę. Jeśli bzdury usługi fomo live nie były wystarczająco złe, dodajesz wszystkich oszustów i toksyczność, a gry pvp są w tej chwili po prostu do bani i są czystą nędzą wcieloną.

Trzymam się głównie gier dla jednego gracza i niektórych gier pve. To do bani, ponieważ kochałem i nadal kocham gry wieloosobowe, ale po prostu nie warto w nie grać ani w nie wchodzić, szczególnie późno.

El-Green-Jello

Gry singleplayer oferują więcej dobrych wspomnień

Podobnych reakcji jest więcej. Gracze są zgodni co do tego, że mają na listach gry multiplayer, które wspominają dobrze i w które wciąż grają bez względu na FOMO. Jednak i w tym przypadku wygrywają gry dla pojedynczego gracza, które zdaniem komentujących zapewniają o wiele lepsze wrażenia i często niezapominalną fabułę, a to wszystko połączone z brakiem konieczności grania w określonych dniach.

Setki godzin, które spędziłem w Cyberpunku, są pełne zabawnych wspomnień. Spoglądam wstecz na mój czas spędzony w Destiny 2 i chociaż było fajnie i pamiętam dobre rzeczy, pamiętam głównie granie w te same misje kilka razy, aby zdobyć sprzęt, który stał się przestarzały w ciągu kilku tygodni. I wykonywanie codziennych obowiązków. (…)

ButtholeCandies

W tej kwestii gracze są zjednoczeni. Niektórzy z nich nawet starają się przekonać znajomych, by nie tracili czasu na tytuły multiplayer, skoro i tak powodują u nich więcej złości niż radości.

Gdybym tylko mógł przekonać do tego moich znajomych... większość z nich utknęła w Valorant, League lub Counter Strike. Przez większość czasu nie chcą nawet patrzeć na inne gry. Nawet gdy są darmowe na Epicu.

Chodzi o to, że ciągle wściekają się na grę, w którą grają, zwłaszcza moi znajomi z CS-a wydają się nieszczęśliwi przez większość czasu z powodu wszystkich oszustów. Ale wciąż nie mogę ich przekonać do wypróbowania Baldurs Gate lub jakiejkolwiek innej gry.

2roK

A co wy sądzicie o takiej sytuacji? Gracie w gry multiplayer dla przyjemności, czy FOMO sprawia, że nawet jak nie macie czasu to grindujecie kolejne karnety bojowe?

Michał Serwicki

Autor: Michał Serwicki

Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.

Wyśmienite Red Alert 2 New Horizons zyskało tryb hardcore i amfibie

Następny
Wyśmienite Red Alert 2 New Horizons zyskało tryb hardcore i amfibie

Larian nie kończy z rozwojem Baldur's Gate 3. „Wciąż mamy kilka asów w rękawie”

Poprzedni
Larian nie kończy z rozwojem Baldur's Gate 3. „Wciąż mamy kilka asów w rękawie”

Kalendarz Wiadomości

Nie
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl