Jadąc na oficjalną premierę w Polsce nowego monitora gamingowego od LG spodziewałem się sprzętu z górnej półki, ale i tak UltraGear 32GS95UE zrobił na mnie wrażenie. Zobaczyłem też na żywo LG UltraGear 45GS95QE, czyli coś dla fanów zakrzywionych modeli.
Na spotkaniu w Warszawie przedstawiciele LG zaprezentowali najnowszy monitor OLED 4K o nazwie UltraGear 32GS95UE, a także pozostałe tegoroczne modele z serii.
Flagowy model promowany jest nietypowym Dual-Mode, czyli możliwością szybkiego przełączania pomiędzy trybami Full HD 480 Hz i 4K 240 Hz. Atrakcyjnie prezentują się też zakrzywione modele 34GS95QE, 39GS95QE i 45GS95QE. Właściwie głównym problemem może być cena, która w przypadku najwyższych modeli z serii potrafi przyprawić o zawrót głowy.
Uniwersalny, potężny monitor OLED 4K z czasem reakcji 0,03 ms (GtG), który sprawdzi się zarówno w dynamicznej rozgrywce e-sportowej, jak i nieco wolniejszych tytułach, w których przyda się wyższa rozdzielczość. Tak w skrócie można opisać nowy monitor LG UltraGear 32GS95UE.

Ten monitor to bezkompromisowa propozycja dla najbardziej wymagających graczy.Źródło: fotografia własna.
Nowa funkcja Dual-Mode pozwala użytkownikom w prosty sposób przełączać się między rozdzielczością 4K (3840 x 2160) 240 Hz i Full HD (1920 x 1080) 480 Hz. Możemy to zrobić klawiszem skrótu lub joystickiem, tak aby błyskawicznie dostosować rozdzielczość ekranu i częstotliwość odświeżania dla aktualnie wyświetlanej gry. Choć teoretycznie nawet do tytułów e-sportowych mogłoby wystarczyć 240 Hz, tu możemy pójść o krok dalej i uzyskać bezkompromisowe 480 kl./s.
Design jest minimalistyczny, a centralna stopka pozwala ustawić na niej klawiaturę lub inne akcesoria, nie blokując miejsca na biurku. Do mniej zobowiązujących rozgrywek powinny też wystarczyć wbudowane głośniki. Dźwięk jest generowany poprzez technologię Pixel Sound, a także dwa głośniki niskotonowe. Mamy też całkiem rozbudowane menu, dzięki któremu dopasujemy rozdzielczość i rozmiar wyświetlanego ekranu tak, by najlepiej odpowiadał danej grze.
W niedalekiej przyszłości na rynek mają też trafić mniejsze wersje w rozmiarach 27 i 24 cale.
Najmniej przyjemna w całej specyfikacji jest cena – 5999 złotych.
Choć gwiazda spotkania faktycznie robiła świetne wrażenie, moją uwagę przykuł zwłaszcza model LG UltraGear 45GS95QE. To potężny model OLED o rozdzielczości 3440 x 1440 i zakrzywieniu 800R. Odświeżanie na poziomie 240 Hz i czas reakcji zaledwie 0,03 ms (GtG) powinny z dużym zapasem wystarczyć nawet to naprawdę dynamicznych tytułów. Jest też oczywiście wsparcie dla Nvidia G-SYNC i AMD FreeSync Premium Pro.

Tu nie ma cienia wątpliwości – nie będziemy potrzebowali dodatkowego monitora, LG UltraGear 45GS95QE zrobi całą robotę samodzielnie.
Na żywo sprzęt prezentuje się fantastycznie i siadając przy biurku, na którym jest ustawiony, mamy poczucie, że znajdujemy się w prawdziwym centrum dowodzenia rozrywką. To zdecydowanie nie jest monitor na malutkie biurko, ale bez trudu zastąpi układ kilku monitorów.
Nie otrzymaliśmy oficjalnej ceny na polski rynek, ale model ten jest podobnie wyceniany do opisywanego wyżej flagowca, można więc spodziewać się czegoś w okolicy 6000 złotych.
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
2

Autor: Konrad Sarzyński
Od dziecka lubił pisać i zawsze marzył o własnej książce. Nie spodziewał się tylko, że będzie to naukowa monografia. Ma doktorat z rozwoju miast, czym chętnie chwali się znajomym przy każdej możliwej okazji. Z GOL-em przygodę zaczął pod koniec 2020 roku w dziale Tech. Tworzył teksty, prowadził newsroom technologiczny, a później współtworzył portal Futurebeat.pl, odpowiadając za publicystykę i testy sprzętów. Obecnie skupia się na wszelkiego rodzaju builderach - zarówno tych mainstreamowych, jak i całkowicie niszowych - które ogrywa na swoim kanale na Twitchu. Mieszka z kotem i żoną.