Premiera trzeciej części serii Layers of Fear już za pięć dni. Zobacz jej zwiastun premierowy z Future Games Show 2023.
Jedną z „dużych” gier, jakie zobaczyliśmy na dzisiejszym Future Games Show Summer Showcase 2023, było polskie Layers of Fears. Jak wiemy, ta utrzymana w klimacie horroru psychodelicznego przygodówka ukaże się na PC, PS5 i XSX/S już za pięć dni – 15 czerwca. Przyszła więc pora na jej zwiastun premierowy, w którym nie brakuje grozy. Możecie obejrzeć go poniżej.
Postać, z której perspektywy obserwujemy wydarzenia na trailerze – i w którą przyjdzie nam się wcielić – to tzw. Pisarz. Fani cyklu polskiego studia Bloober Teamu w mig zorientują się, że jest on w jakiś sposób powiązany z protagonistami dwóch poprzednich odsłon – Malarzem oraz Aktorem. Jak? To już będziemy musieli odkryć sami.
Dowiemy się tego, przemierzając nieustannie zmieniającą się wiktoriańską rezydencję. Podobnie jak w poprzedniczkach, sama historia jest mocno inspirowana malarstwem oraz architekturą XIX wieku. Ponadto ma ona rzucić nowe światło na wydarzenia z „jedynki” i „dwójki”, niektóre w pewnym sensie parafrazując. Będzie to jednak zupełnie nowa opowieść.
Layers of Fears zaoferuje również unikalne rozwiązanie gameplayowe – choć trzon rozgrywki, polegającej na eksploracji i rozwiązywaniu zagadek, zostanie zachowany – i znacznie ładniejszą oprawę graficzną. Ta ostatnia ma pokazać moc Unreal Engine 5, który napędza tę produkcję.
Więcej:Już 500 000 Podróżników. Nowy polski horror sci-fi to niespodziewany hit
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
7

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.