Może wyjść coś dobrego, liczę na melancholijny film i przemijaniu i efektowi złego rodzicielstwa.
Nie mam nic przeciwko filmom na podstawie bajek (Księga.. i Piękna... bardzo mi się podobały) ale nie rozumiem jednego, jak z najsympatyczniejszej postaci naszego dzieciństwa można zrobić rozpaćkane gówno w dziurawym sweterku, którego żadne dziecko za nic w świecie by nie przytuliło, czemu ten niedźwiadek jest taki ponury, brudny i smutny :(
Nijak, to dwa osobne projekty, ten który podałeś, chyba wyszedł średnio, więc robią następny.