W sieci pojawiło się parę zdjęć z drugiej części Kosmicznego meczu. Widzimy na nich między innymi LeBrona Jamesa oraz znane kreskówkowe postacie - w tym odmienioną, nieco mniej wyzywającą Króliczkę Lolę.
Wczoraj w sieci pojawiły się pierwsze zdjęcia z planu Kosmicznego meczu 2. Pochwalił się nimi na Twitterze nawet LeBron James, czyli główny gwiazdor filmu znany przede wszystkim ze swoich wybitnych osiągnięć koszykarskich w NBA.
Na powyższych kadrach możemy zobaczyć między innymi nową kreskę postaci, na jaką zdecydowali się twórcy. Jest ona nieco inna od tej, którą widzieliśmy w oryginale z 1996 roku, ale tego typu zmian powinniśmy się byli spodziewać. Opinie internautów na tematów projektów postaci są różne, ale większość ludzi jest raczej zgodna co do tego, że to nadal ci sami kreskówkowi bohaterowie ze Zwariowanych melodii.
Największych zmian w designie względem poprzedniego filmu doczekała się najprawdopodobniej Króliczka Lola. Na Twittera wrzucono nawet porównanie obydwu modeli postaci i da się zauważyć przede wszystkim fundamentalne zmiany w ukazywaniu jej żeńskiego ciała. Nie owijając bawełnę, Lola z 1996 roku padła ofiarą pozornie niewinnej seksualizacji. Teraz wygląda nieco bardziej jak królik, a nie kobieta w skórze królika.
Oczywiście, Internet jak zwykle podzielił się na parę obozów, z których każdy posiada inną opinię. Niektórzy uważają taki projekt postaci za niepotrzebne jej ugrzecznienie na modły, cytuję, „politycznej poprawności”, a inni zgadzają się z taką zmianą od strony twórców, twierdząc, że królicze wdzięki Loli z 1996 roku rzeczywiście naruszały granicę dobrego smaku. W związku z tą magiczną przemianą powstało także wiele memów i żartów. Poniżej znajdziecie jeden z nich.
Kosmiczny mecz 2 zobaczymy w kinach oraz na HBO Max 16 lipca 2021 roku.
Więcej:Zainwestowali 100 tysięcy dolarów, teraz grozi im bankructwo. Wszystko przez jedną decyzję Steama
Film:Kosmiczny mecz: Nowa era(Space Jam: A New Legacy)
premiera: 2021animacjakomediasci-fifamilijnyprzygodowyfantasy
6

Autor: Karol Laska
Swoją żurnalistyczną przygodę rozpoczął na osobistym blogu, którego nazwy już nie warto przytaczać. Następnie interpretował irańskie dramaty i Jokera, pisząc dla świętej pamięci Fali Kina. Dziennikarskie kompetencje uzasadnia ukończeniem filmoznawstwa na UJ, ale pracę dyplomową napisał stricte groznawczą. W GOL-u działa od marca 2020 roku, na początku skrobał na potęgę o kinematografii, następnie wbił do newsroomu, a w pewnym momencie stał się człowiekiem od wszystkiego. Aktualnie redaguje i tworzy treści w dziale publicystyki. Od lat męczy najdziwniejsze „indyki” i ogląda arthouse’owe filmy – ubóstwia surrealizm i postmodernizm. Docenia siłę absurdu. Pewnie dlatego zdecydował się przez 2 lata biegać na B-klasowych boiskach jako sędzia piłkarski (z marnym skutkiem). Przesadnie filozofuje, więc uważajcie na jego teksty.