Powinno sie to nazywac BulletStorm 2 a nie Rage 2.
Jedynka bardzo mi sie podobała była stonowana i nie taka aż szalona a tutaj ch...j wie co sie dzieje. Zadużo szaleństwa w każdej grze, widze. Zagram, czemu nie, zobaczymy czy bedzie dobre.
Brakuje czegoś co było w pierwszej części, tutaj jak piszą przedmówcy, zlepek gier.
Rage 2 po tej grze nie wiele się spodziewałem a pokazali dosyć sporo. Jednak nie czaję trochę tej gry. Ogólnie podoba mi się strzelanie itp rzeczy ale nie rozumiem kompletnie epoki. Grę będę obserwować ale czy kupię to już pomyśle.
Z jednej strony pograłbym ponownie w grę od ID ze stonowanym światem (choć nie ponurym).
Z drugiej strony chętnie zobaczę jak sobie radzi Avalanche w grze FPP.
Jestem zaskoczony - podoba mi się!
Fallout 76, Cyberpunk, Dying Light 2, Rage 2. Miłośnicy szeroko rozumianego SF mają na co czekać.
Ludziki wyglądają podobnie do tych z C2077 mowa o ubiorze i fryzurach :)
Mimo że to nie moje klimaty to strzelanie wygląda jak w DOOMie więc REGE 2 może być czymś naprawdę przyjemnym i soczystym.
Cholernie doomopodobne co jest wlasnie zajebiste .
Miesko bedzie fruwac
I ten swiat Mad Maxa .
Trochę za dużo eksplozji w tym, ale wygląda spoko. Myślę że mi się spodoba, ale wciąż wolałbym ten klimat z jedynki.
Jest moc. Zmiana klimatu na plus, zakręcony, ale nie przerysowany jak Bulletstorm, porównania z Just Cause czy Watch Dogs 2 też na wyrost. Graficznie świetnie, bun-play wygląda bardzo solidnie, granaty wyrzucające wszystko w powietrze - petarda!
nie wiem tylko czy gameplay nie jest nieco za szybki, trochę za mocno skręca w stronę DOOM-a, ale w sumie i jedynka aż tak wolna nie była...
Takie jedno zdanie podsumowania mi się nasuwa: szaleństwo bardzo na siłę. Nie jestem pewny czy dodanie masy tęczowych kolorków, fikuśnych wdzianek, jakiś bajeranckich gadżetów, jaskrawych wybuchów i totalnie przerysowanych "szalonych" przeciwników czyni z tej gry rzeczywiście szaloną. Na razie za wcześnie by wyrokować, poczekajmy co jeszcze pokażą i jak to będzie wyglądać na premierę. Póki co jestem na nie.