Gracz wpiął kartę graficzną w inny port PCIe, bo chciał osiągnąć lepszy przepływ powietrza wewnątrz obudowy. Dzięki temu wydajność GPU była znacznie niższa i przez pół roku internauta męczył się z niską liczbą klatek.
Niezaznajomione z komputerami osoby mogą być przytłoczone liczbą różnych wejść i portów na płycie głównej. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z płytami w rozmiarach ATX, na których znajdziemy kilka tych samych rodzajów wejść. Te jednak nie pracują w ten sam sposób. Przekonał się o tym jeden gracz, umieszczając swoją kartę graficzną nie w tym porcie PCIe, co trzeba.
Na subreddicie r/buildapc użytkownik cubonelvl69 pochwalił się swoim osiągnięciem, które jest jednocześnie ostrzeżeniem dla innych amatorów składania własnego komputera. Postanowił umieścić kartę graficzną w porcie PCIe, znajdującym się dalej od wejść na pamięć RAM oraz od socketu na procesor. Liczył, że tym samym będzie miał lepszy przepływ powietrza wewnątrz obudowy.
Pomysł okazał się jednak nietrafiony, ponieważ przez kilka kolejnych miesięcy cubonelvl69 męczył się z niską wydajnością w grach. Osiągana liczba klatek była niska i internauta nie zdawał sobie sprawy z powodu takiego stanu rzeczy. Inaczej szybciej, niż po pół roku, zweryfikowałby, czy w dobrym miejscu umieścił swoją kartę graficzną.
Okazało się jednak, że port PCIe znajdujący się niżej jest aż 16 razy wolniejszy od tego bliżej procesora i RAM-u. Takie ułożenie ma miejsce w większości płyt głównych, także w nowej i bardzo drogiej MSI MEG X870E Godlike. PCIe położone wyżej jest dedykowane głównej karcie graficznej i często jest oznaczone na przykład dodatkowych chromowaniem.
Żeby nie popełnić takiego błędu najlepiej zapoznać się z instrukcją płyty głównej oraz sprawdzić poradniki. Dzięki Internetowi mamy bardzo łatwy dostęp do źródeł wiedzy, co pomoże przy składaniu pierwszego komputera. Najważniejsza jest ostrożność, ponieważ chwila nieuwagi wystarczy, żeby zeskalpować i zniszczyć swój procesor.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„Drogie hobby” zamiast rewolucji; Lamborghini rezygnuje z samochodów elektrycznych i kasuje projekt

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.