Finał pierwszego sezonu Rycerza siedmiu królestw już za nami. Wyjaśniamy, co wydarzenia z szóstego odcinka mogą oznaczać dla zapowiedzianej drugiej odsłony.
Uwaga, tekst zdradza szczegóły fabuły przedostatniego i finałowego odcinka pierwszego sezonu Rycerza siedmiu królestw.
Wczoraj na platformie HBO Max zadebiutował ostatni odcinek świetnie ocenianego przez krytyków i widzów pierwszego sezonu Rycerza siedmiu królestw, czyli najnowszego serialu z uniwersum Gry o tron. Choć szósty epizod nie wzbudził aż tak silnych emocji jak piąty, to spodobał się odbiorcom. Wydarzenia, które miały miejsce w finale, mogą mieć szczególne znaczenie dla drugiej odsłony, która dostała już zielone światło.
Przypomnijmy, że szósty epizod ukazuje sytuację, w której Dunkan (Peter Claffey) znalazł się po Próbie Siedmiu z przedostatniego odcinka. Bohater ma wyrzuty sumienia, że Baelor Targaryen poległ, a on sam przeżył. I choć jest tak załamany sytuacją z książętami, że nie chce, by Jajo dalej był jego giermkiem, to ostatecznie godzi się na to. Młody bohater przybywa do Dunka mówiąc, ojciec pozwolił mu dołączyć do rycerza i wędrować z nim przez królestwa jako giermek.
W drugim sezonie pojawiła się jednak pewna zmiana względem oryginału George’a R.R. Martina. Bo – jak zauważa FilmStarts – o ile w literackim pierwowzorze Jajo rzeczywiście dostaje pozwolenie, by wyruszyć z Dunkanem, to w serialu w ostatniej scenie Maekar szuka swojego syna Aegona. Egg najprawdopodobniej skłamał więc co do tego, że dostał od ojca przyzwolenie na podroż.
To pasuje do jego charakteru. Uciekł wcześniej, uciekł więc i teraz – wyjaśnił showrunner Ira Parker.
Co to oznacza dla drugiego sezonu? Takie rozwiązanie fabularne daje dobry pretekst do tego, aby w nowych odcinkach powrócili niektórzy bohaterowie. Możemy spodziewać, że w drugiej serii ponownie pojawią się Targaryenowie – np. Maekar lub Daeron – szukający uciekiniera.
O to, czy postacie z pierwszej serii wystąpią także w drugiej, zapytano showrunnera. Jego odpowiedź pozwala założyć, że Targaryenowie powrócą.
W tym serialu królowie i królowe są szalenie interesujący. Chce się o nich pisać, ale prawda jest taka, że nasz serial nie jest o nich. […] My przyjmujemy perspektywę z dołu, punkt widzenia Dunka […]. Jeśli pytacie, czy ktoś ponownie zjawi się w świecie Dunka, powiedziałbym, że prawdopodobnie tak. To wszystko, co powiem. Tak – wyjawił w rozmowie z Variety.
Drugi sezon Rycerza siedmiu królestw, podobnie jak pierwszy, również będzie składał się z sześciu odcinków, a bohaterowie udadzą się do Dorne. Jak zdradził Ira Parker, nowa seria zostanie oparta na Zaprzysiężonym mieczu George’a R.R. Martina. To ulubiona nowela showrunnera, możemy spodziewać się więc nakręconej z pasją nowej odsłony. Filmowiec ma nadzieję w trzecim sezonie przenieść na małe ekrany Tajemniczego Rycerza.
Odcinki z kolejnej serii mają trwać między 30 a 60 minut. Drugi sezon jest już w produkcji i prawdopodobnie zadebiutuje w 2027 roku.
Pierwszy sezon Rycerza siedmiu królestw można obejrzeć na HBO Max.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Serial:Rycerz Siedmiu Królestw(A Knight of the Seven Kingdoms)
premiera: 2026dramat, fantasy, akcja, przygodowy
Nowy sezon Sezonów: 1 Odcinków: 6
Sto lat przed wydarzeniami z "Gry o tron", dwóch nieoczekiwanych bohaterów wędrowało po Westeros... młody, naiwny, ale odważny rycerz, Ser Duncan Wysoki, i jego drobny giermek, Egg. W czasach, gdy linia Targaryenów wciąż zajmuje Żelazny Tron, a pamięć o ostatnim smoku nie zniknęła jeszcze z pamięci, na tych nieprawdopodobnych i wyjątkowych przyjaciół czekają wielkie losy, potężni wrogowie i niebezpieczne wyczyny.
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.