Chińska platforma streamingowa ugięła się pod naciskiem krytyki i zrezygnowała z cenzury filmu Fight Club.
O cenzurze filmu Fight Club informowaliśmy Was niespełna dwa tygodnie temu. Decyzja podjęta przez największy serwis streamingowy w Chinach spotkała się z bardzo dużą krytyką w mediach społecznościowych. Dlatego też platforma przywróciła oryginalne zakończenie, a ocenzurowane zostały tylko sceny zawierające nagość. Niestety na tę chwilę przedstawiciele firmy nie wytłumaczyli zaistniałej sytuacji.
Przypomnijmy, że serwis Tencent Video postanowił ocenzurować zakończenie Podziemnego kręgu tak, aby nie miało ono nic wspólnego z oryginalnym. Kraj taki jak Chiny nie mógł sobie pozwolić na to, żeby pokazani na ekranie kryminaliści pokonali organy ścigania. Dlatego też podjęli oni decyzję o zmianie zakończenia i przez jakiś czas widzowie widzieli napisy końcowe, które wskazywały na skuteczność państwa w łapaniu przestępców.
Może Cię zainteresować:
Co ciekawe Chuck Palahniuk, czyli autor oryginalnej powieści Podziemny krąg, stwierdził, że przedstawione przez Chińczyków zakończenie jest bliższe jego pomysłowi na finał książki. Co więcej zaznacza on, że jego książka jest zakazana w niektórych stanach w USA. Autor nie przejął się za bardzo cenzurą. Jak sam stwierdził, wielu wydawców przeredagowało jego książkę w taki sposób, żeby kończyła się w identyczny sposób co film wyreżyserowany przez Davida Finchera.
Więcej:Zainwestowali 100 tysięcy dolarów, teraz grozi im bankructwo. Wszystko przez jedną decyzję Steama
Film:Podziemny Krąg(Fight Club)
premiera: 1999dramatthrillerkomedia
5

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.