Cyberpunk 2077 powinien mieć jeszcze jedno zakończenie? Gracze są przekonani, że twórcy mogliby się pokusić o jeden zabieg fabularny, który mógłby być całkiem trafny.
Już za kilka dni Cyberpunk 2077 będzie obchodzić swoje trzecie urodziny. Od tamtej pory, gra od CD Projekt RED przeszła naprawdę długą drogę i wiele zmian, które stopniowo doprowadzały stan techniczny do zachwycającego graczy poziomu.
Od samego początku fani, pomimo błędów i problemów doceniali jednak fabułę i do dziś to właśnie ona dla wielu stanowi najlepszy element produkcji. Liczne wątki i niezapomniane postacie niezaprzeczalnie pokazują siłę narracji wykreowanej przez polskich deweloperów.
Cyberpunk 2077 ma łącznie 7 różnych zakończeń (4 podstawowe i jedno tajne + dwa zakończenia z Phantom Liberty), to jednak nie przeszkadza graczom na wymyślanie własnych rozwiązań dla historii gry.
Jeden z użytkowników Reddita podzielił się ze społecznością swoim pomysłem, jakim jest epilog pokazujący zjednoczenie się umysłu V z konstruktem Johnny’ego, podobnie jak miało to miejsce w przypadku różnych osobowości Delamaina.
Jak mogłaby się potoczyć historia V w przypadku takiego zakończenia? Wiemy, że konstrukt Johnny’ego powoli przejmuje ciało naszego bohatera/bohaterki wymazując jego egzystencję. W pomyśle autora, podczas złączenia osobowości V i Johnny mogliby się wówczas stać jedną osobą z wspólną pamięcią i umiejętnościami.
Część komentujących zauważa, że tego typu motyw jest znany w różnych tytułach science fiction i zazwyczaj prowadzi do interesujących wydarzeń.
Tak, w zasadzie zakończenie Ghost in the Shell, w którym Motoko i Władca Marionetek łączą się w jedno.
Kiedy zaczęli sugerować, że V przejmuje niektóre nawyki i maniery Johnny'ego, zacząłem się zastanawiać, czy byłaby taka opcja.
– monalba
Tym samym, fani zastanawiają się jak w tym przypadku mogłaby dalej potoczyć się historia bohatera i jak dokładnie wyglądałoby złączenie osobowości, gdyż wiemy jak wygląda rozgrywka w momencie, gdy oddamy ciało Johnny’emu.
Kontakt z V bardzo zmienił Johnny'ego. Widać to w zakończeniu, w którym V przekazuje mu ciało. W trakcie gry Johnny łagodnieje, powoli stając się inną osobą. Pojawiają się nawet momenty prawdziwego ciepła i życzliwości, których nie ma w żadnej z retrospekcji. Upiera się, że V go nie zmienił, ale nie sądzę, by to była prawda.
Podejrzewam, że nawet jeśli wybierzesz zakończenie, w którym V przekazuje ciało Johnny'emu, Johnny będzie nosił V ze sobą do końca życia. Jej świadomość może zniknąć, ale jej wspomnienia, wszystko, co uczyniło ją tym, kim była, stało się częścią niego.
– ApplicationCalm649
Gracze zauważają, że tego typu rozwiązanie mogłoby być ciekawym zabiegiem i jednocześnie rozbudowywałoby wątek poruszony w sekretnym zakończeniu – Nie bój się Źniwiarza, w którym to w pojedynkę ruszamy na Arasakę bez pomocy nikogo poza mentorującym nam Johnnym.
Powtarzam to od samego początku. Don't Fear The Reaper wciąż jest moim ulubionym zakończeniem. Ja i mój wyimaginowany przyjaciel w******* Arasakę w ziemię bez narażania moich przyjaciół? Sztos
– TheConnASSeur
Czy CD Projekt planuje kiedyś zaprezentować idealne połączenie V i Johnny’ego? Jest to raczej mało prawdopodobne. A może deweloperzy już mają w planach kolejne zakończenie, które jeszcze bardziej zaskoczy fanów science ficition?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.