Esport dołączył do Polskiego Komitetu Sportów Nieolimpijskich (aktualizacja)
Patologia!
Patologia!
Ale co sie dziwic, za duza kasa za tym idzie zeby tego nie przepchnac i na tym nie zarobic, w takich czasach zyjemy i nic z tym nie zrobimy.... $$$
Ministerstwo sportu elektronicznego nadchodzi xD
Ciężko to nazwać sportem, ale jeśli w tym związku są warcaby, to można powiedzieć, że się idealnie dopasowali
Podaj mi definicję sportu.
Niektórzy sobie wymyślają, że sport musi wiązać się z wysiłkiem fizycznym i dziwią się, że szachy to sport ale np. nie dziwi ich że snooker to sport.
Generalnie nie ma jednej ogólnie przyjętej definicji słowa sport - jedne mówią o aktywności fizycznej, inne psychofizycznej... Najlepsze są takie w stylu "sport to udział w rywalizacji o charakterze sportowym" - też się zdarzają :D
A proszę cię bardzo. Oto definicja:
Sport – wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach.
Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego.
Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego.
Sam cytujesz taka definicje i nie uznajesz e-sportu czy warcabów za sport?
No nie wiem. Gram w gry komputerowe już przeszło 30 lat, ale nigdy bym tego nie nazwał sportem. Równie dobrze wszystkie gry planszowe też powinny być sportem. Jedyne co e-sport ma wspólnego z prawdziwym sportem to organizację, czyli kluby, rozgrywki itd. Tyle, że nie trzeba być w klubie żeby uprawiać sport. Żeby być sprawiedliwym to warcabów, szach czy brydża również nie uznaję za sport. Natomiast wrotkarstwo i sztuki walki oczywiście tak.
PS. Przypomnijcie sobie czemu pierwszy sportowiec komputerowy świata, czyli Gabe Newell wymyślił Steama. ;)
Jedyne co e-sport ma wspólnego z prawdziwym sportem to organizację, czyli kluby, rozgrywki itd.
W sporcie najważniejsza, o ile mi wiadomo, jest rywalizacja.
A wiesz że nie można być oskarżonym o pobicie jak zrobisz raz a porządnie cios po którym pacient będzie leżał a ty osiągniesz swój cel to właśnie mogą nauczyć sztuki walki.
Ale co ma granie w wiedźmina czy w fife z piwkiem po pracy od grania aby być najlepszym i wygrać tego majora z pula nagród 20 milionów dla mnie E sport na takim poziomie to już sport gdy pro gamer ma pro house mieszka tam kilka miesięcy przed sezonem i wsparcie trenera i trenują ta dote czy Lola po 8 h dziennie czasem po 12
Nie nazywajcie mistrza galerii handlowej w Fifie czy wymiatacza na GO4, E sportowcem
Do sportu nie potrzebna jest rywalizacja. Możesz sam pobiegać albo pojeździć cały dzień na rowerze i wtedy powiesz, że uprawiałeś sport. Ale jeśli sam cały dzień pograsz sobie w StarCraft-a to powiesz, że uprawiałeś sport?
Ale jeśli sam cały dzień pograsz sobie w StarCraft-a to powiesz, że uprawiałeś sport?
Oczywiście, że nie. Ale jeśli grałem cały dzień w StarCrafta w międzynarodowych rozgrywkach pucharowych, będę bliżej sportu niż baba z chrustem jeżdżąca cały dzień na rowerze po mieście.
A wiesz że nie można być oskarżonym o pobicie jak zrobisz raz a porządnie cios po którym pacient będzie leżał a ty osiągniesz swój cel to właśnie mogą nauczyć sztuki walki.
Interesujące, szczególnie w świetle pewnej sprawy, w której koleś dostał 6 lat pierdla właśnie za "jeden porządny cios". Idź z tymi mądrościami lepiej gdzie indziej :/
Sto razy wałkowany temat, sto razy usłyszymy tę samą argumentację.
A ja setny raz zadam te same pytania: Czy strzelectwo to sport? Czy wyścigi samochodowe to sport? Czy snooker to sport? Czy dresaż to sport?
Jeśli tak, to czemu gry video nie są sportem?
Moze pisanie listow na maszynie i przekladanie papierkow w biurze tez nazwiemy sportem? Bo w koncu to tez powoduje wycienczenie fizyczne i psychiczne organizmu. Bycie barmanem, kelnerem lub kucharzem to tez rodzaj sportu....paranoja.
Bo w koncu to tez powoduje wycienczenie fizyczne i psychiczne organizmu.
A od kiedy wycieńczenie fizyczne i psychiczne jest kluczowym elementem definiującym sport? Gdyby tak było, na igrzyskach olimpijskich oglądalibyśmy przekładanie paczek w magazynie Amazona i noszenie cegieł.
Sport to odpowiednio zorganizowana rywalizacja na ustalonych zasadach, w której najważniejsze są warunki fizyczne lub konkretne umiejętności (co więcej, sporty bardziej fizyczne są mniej uczciwe i mniej wyrównane od tych opartych w większej mierze na umiejętnościach, ale to temat na inną dyskusję). Jeśli strzelectwo czy konkurencje motorowe są uznawane za sport, gry także mogą nim być.
Dla ścisłości: Nie każdy, kto gra w gry jest sportowcem.Ale tak samo sportowcem nie jest każdy dzieciak kopiący piłkę pod blokiem.
Moze pisanie listow na maszynie i przekladanie papierkow w biurze tez nazwiemy sportem? Bo w koncu to tez powoduje wycienczenie fizyczne i psychiczne organizmu. Bycie barmanem, kelnerem lub kucharzem to tez rodzaj sportu....paranoja.
Jeśli piszesz listy, przekładasz papierki na wyścigi, a kelnerujesz na punkty stylu konkurując z innymi to tak, może to być sport
Sport to odpowiednio zorganizowana rywalizacja na ustalonych zasadach, w której najważniejsze są warunki fizyczne lub konkretne umiejętności (co więcej, sporty bardziej fizyczne są mniej uczciwe i mniej wyrównane od tych opartych w większej mierze na umiejętnościach
Według tego opisu wszystko można pod sport podciągnąć, choćby olimpiadę (ha!) matematyczną, wyścigi chartów i konkursy na najładniej śpiewającego kanarka. Problem w tym, że trudno o trafniejszą definicję.
Dlatego powstają takie twory zrzeszające miłośników przeciągania liny i esportu - z jednej strony żeby dodać sobie splendoru, z drugiej, żeby kilka osób miało ciepłą posadę. Słabo z tym esportem jeśli wymaga on takiej „nobilitacji”.
Ghost -> Tak a propos - przeciąganie liny było kiedyś sportem olimpijskim. :P
Definicja sportu jest tak płynna, że faktycznie da się podciągnąć pod nią nawet sikanie pod wiatr. Ale właśnie z tego względu nie kumam całego dylematu z tym, czy gry to sport. Są konkurencje wymagające od zawodników równie niewielkiej zaprawy fizycznej, a mimo to mało kto protestuje, że są sportem - w takich wypadkach jedynym kryterium zdaje się przy nich to, że po prostu istnieją dłużej i się przyjęło zaliczać je do sportu. To jest dokładnie ten sam kazus co "czy gry to sztuka", gdzie ów dylemat istnieje obecnie tylko dlatego, że mamy do czynienia z młodym medium. Tak samo dyskutowano lata temu o tym, czy zaliczyć snowboard do dyscyplin olimpijskich albo o tym, czy jeżdżenie na desce z kółkami po pustych basenach to raczej hobby dla wariatów, czy już sport.
"Zawodowy" e-sport mam w tym samym miejscu co zawodowy sport powszedni - czyli w dupsku. Mam w dupie wszystkich działaczy, dopingi, przewały i po prostu ******** mnie jaka kasa idzie na tak idiotyczny cel. Oto prawdziwe opium dla mas.
A zasady fair play i rzeczywisty duch rywalizacji już dawno zdechły...
Zawsze chodzi tylko o jedno show i kasę a to że teraz bedzie dodatkowe miejsce dla delegatów to może yt niezoperowane zgryzy się też złapią ;) dzisiaj wszystko można nazwać już sportem dziwne że jeszcze niema pornsportu ;) Grubasy w okularach pijace mleko i zachęcające do postaw prozdrowotnych ;)
Bo KAZDY z nas tu to SPORTOWIEC, dzisiaj wezme wolne w robocie na tydzien bo nabawilem sie sporej kontuzji palca, napieprzajac w klawiature po calonocnej sesyjce pieprzonego Fortnite hehe, co za czasy ;)
To tez odbiera argumenty, ze spasione 100 kilowe jedenastolatki nie uprawiaja zadnych sportow, jak nie uprawiaja jak uprawiaja, panie, po 8h dziennie ;)
Ewidentnie cos ci się myli, tylko nie mam pojęcia czy po prostu taki jesteś czy twoja nienawiść do esportu utrudnia ci racjonalne myślenie.
Sport, czyli rywalizacja, pasuja do tego wszystkie obecne sporty jak i e-sport. Wiec tak, gry tez moga byc sportem.
Sportem można nazwać prawie wszystkie czynności nawet robienie klocków w kiblu czy walenie głową w mur o ściane.
Teoretycznie tak, byle opierały się na rywalizacji, bo ten wymóg dość często pojawia się w różnych definicjach sportu :D
Skoro malowanie dupą to obecnie "sztuka", to czemu by sportu z tego nie zrobić?
Niektore "argumenty" tutaj sa naprawde zenujace.
Moze zawodnicy brydza biegaja kolo stolika? Calymi dniami siedza w fotelach i nic nie robia.
Osobiscie bym wywalil z olimpiady polowe, jak nie wiecej, dyscyplin. Ale to nie znaczy, ze e-sport jest mniej sportem niz te wszystkie olimpijskie dyscypliny. Mam z nim mniejszy problem niz z chociazby "tancem" w wodzie, to jest dopiero zenada. Chociaz moze tyle ladnych kobiecych nog wystarczy by cos uznac za sport. Ale w takim razie czas na olimpijska rywalizacje tancerek erotycznych.
Super! Teraz tylko opodatkować i wprowadzić odpowiednie licencje!
Problemem jest tutaj nazwać co to E sport i kim taka osoba jest
Czy taki Krzysiu który wygrał z 2 cupy 50$ na mlg to e sportowiec czy może jednak taki neo który siedzi w tym kilkanaście lat i wygrał już nagrody w setkach no bo tak skoro piłka to sport to czy taki Adam kopiący piłkę o blok to sportowiec czy nie
E-Sport mnie nie interesuje sam w sobie, bo dla mnie oglądanie profesjonalnych graczy jest po prostu nie ciekawe bo taki streamer, Youtuber, czy speedrunner potrafią też coś wyjaśnić jak grać, albo zainteresować jakimś innym tematem, a tak to patrzysz jak grają.
Inna sprawa to to że przez nacisk na E-Sport niektóre gry przestają być przyjemne do gry jak Overwatch który został tak „zbalansowany” że wyciągnął z gry frajdę
Rankingówki obecnie są totalną parodią.
Właściwie stanowią dziś jedynie jako podajnik dziennego loot'a.
Ot odpalam z byle jaką rolą, tyle tylko żeby była skrzyneczka i czy wygram, czy przegram walić to, bo ważne że dzienny fant wskoczy.
O możliwości zdobycia tego samego, ale na DPS xd? Zapomnij człowieku ;]
Kiedy chcesz sobie faktycznie pograć i poskillować, to lepiej wbić już do 'Salonu Gier' i tam nieco się zabawić, jak również przy okazji zdobyć co nieco skrzyneczek z fantami.
W pierwszej chwili przeczytałem "polskie stowarzyszenie fistingu" i aż zadrżałem.
Też mnie ten rock n roll zaciekawił. Po chwili przeglądania filmów na YT stałem się fanem.
Och... Rock n Roll akrobatyczny chyba od lat 80 istnieje. Naprawdę widowiskowe show i cała masa zawodów jest urządzana.
Teraz czekać, aż powstanie skorumpowana wersja organizacji piłkarskiej.
Nie rozumiem zdiwienia co niektórych, prezez bardzo dobrze to wyjaśnił:
W obydwu chodzi przecież o to samo: o rywalizację, treningi, emocje i postawę fair-play. O talent i o fantastyczną publiczność
Dlatego właśnie dla mnie, esport zawsze był takim samym sportem jak wszystko inne.
W obydwu chodzi przecież o to samo: o rywalizację, treningi, emocje i postawę fair-play. O talent i o fantastyczną publiczność
Idąc tym tokiem myślenia, to np. taka Eurowizja to sportowa impreza.
Ba, wszelakie konkursy pieśni ludowej to wedle tej definicji to sport.
"Sport – wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach
Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego." ~Wikipedia
Czyli np. Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina to impreza sportowa, tak?
No a jak :P W takim konkursie masz zarówno wkład fizyczny jak i intelektualny, to już więcej niż sport :P
Ba, z tej precyzyjnej, wikipediowej definicji wynika że powinniśmy niedługo być świadkami założenia Polskiego Związku Chlania Wódki. Bądź co bądź jest to najwspanialsza dyscyplina w której uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływa na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej (tzw. mocnego łba), rozwój stosunków społecznych (co jest chyba oczywiste) lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach. A wyniki przecież można liczyć nie tylko w kieliszkach, ale i procentach, promilach.
Podoba mi się ta definicja.
Mi się wydaje to logiczne, że sport można praktycznie uczynić z każdego zajęcia. Ludzie biegający za kulką na trawie uprawiają sport, osoby przesuwające figurki na planszy też uprawiają sport. "Granie na komputerze" też jest uznane za sport. Zatem w przyszłości pewnie ludzie siedzący w headsetach VR i "machający rękoma" też będą uprawiać sport. Każde z tych zajęć przecież jest w jakimś stopniu związane z aktywnością psychofizyczną.
Z rozwojem gałęzi sportu jest trochę jak z wpisem do księgi Guinessa - co sobie wymyślisz za zabawę to ma szansę na uznanie.
Dla ścisłości mieliśmy już turnieje esportowe na Narodowym. Impreza MEETPOINT odbyła się tam dwukrotnie, raz na płycie stadionu i raz w strefie biznesowej.
Miejmy nadzieję, że wstąpienie PZSE do PKSN (tak, po tej wiadomości będziecie mieli dość skrótów) ostatecznie zakończy spór o to, czy esport jest „prawdziwym” sportem.
Wystarczający argument xd
Dla kogoś, kto uprawia sport, postawienie go na równie z otyłym dzieciakiem, pewnie nie będzie najprzyjemniejsze.
Gram w gry i gdy zależało mi na wyniku, to odpowiednio się przygotowywałem motorycznie,odpowiednik posiłek i sen oraz ogólnie więcej się ruszałem. Zajebany z roboty jak przyjdziesz i siądziesz do grania to nic wielkiego ci nie wyjdzie bo mózg jest zmęczony co sprawia ,że masz słabszy refleks oraz gorsze czucie ruchu,co w grach w których liczą się jakieś trudniejsze kombinacje to one ci nie wyjdą. Więc moim zdaniem gry są sportem
To będzie dziś wieczorem trenowane ^^
Kto z Was stawia się na treningu ;]?!
Najlepiej z browarami, na skajpiku, żeby paliwa do czwartej w nocy nie zabrakło :D
Panowie - tu zwracam się także do ADMINÓW FORUM/autorów newsa!
Informacja dotyczy tego, że STOWARZYSZENIE (czyli prywatna grupa kolesi) o nazwie Polski Związek Sportów Elektronicznych przyłączyła się do Komitetu Sportów Nieolimpijskich. W ramach tego komitetu członkiem jest na przykład Wodne Pogotowie Ratunkowe (nie, nie robię sobie jaj!)
Co ważne - ten cały związek esportu NIE JEST POLSKIM ZWIĄZKIEM SPORTOWYM w rozumieniu ustawy o sporcie, czyli nie jest członkiem ani Komitetu Olimpijskiego ani drugiej najważniejszej organizacji czyli tzw. Sport Accord. Oznacza to, że zgodnie z przepisami ustawy NIE MA PRAWA do organizacji oficjalnych Pucharów Polski ani Mistrzostw Polski, bo zgodnie z zapisami ustawy może to robić tylko i wyłącznie polski związek sportowy.
Ergo - jest jakaś totalna hucpa bliżej nie określonej grupy kolesi :) którzy sami z siebie nazwali się Polskim Związkiem, ale zgodnie z przepisami Ustawy o sporcie to oni mogą sobie być kółkiem gospodyń wiejskich :P
ŚMIECH NA SALI i totalna ściema!
pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia
Prawidłowo. Skoro jakieś MMA czy inne walenie na macie jest sportem to gry video również na to miano zasługują. Konserwatywny beton może dalej ujadać, ale świat nie stoi w miejscu.
O ja jebe nie wierzę XD to teraz tylko czekać na e-sport na letniej olimpiadzie XDD
Skoro e-sport to sport, to takie kopanie rowów też powinno być sportem.
Hej hejterzy, sport to rywalizacja przede wszystkim, a nie wysiłek fizyczny ;)
Ok, ale rywalizacja to już niekoniecznie sport. No chyba, że jak ktoś rywalizuje w konkursie czy w pracy z kolegami to jest to sportem...
Co do wątpliwości czy gry mogą być sportem kilka przykładów:
Speedrun(przejście gry w jak najkrótszym czasie) - wynik mierzalny, stosowanie się do zasad łatwo weryfikowalne, cel określający zwycięstwo
Gry MOBA (LoL, DoTA2) - wynik mierzalny, binarny (wygrana lub przegrana, cel określający zwycięstwo), automatyczny (serwer gry na klarownych zasadach sam określa kto jest zwycięzcą)
Gry FPS (Counter Strike, Quake etc.) - wynik mierzalny, binarny, automatyczny
Lekkoatletyka - wynik mierzalny, łatwy do zweryfikowania, najlepszy wynik określa zwycięstwo
Jeździectwo: Sportowa jazda konna - wynik mierzalny
Piłka nożna - wynik mierzalny, zasady pozwalające na ustalenie konkretnej zwycięskiej drużyny gdy zachodzi potrzeba wyniku binarnego.
Szachy - wynik mierzalny, w znakomitej większości przypadków binarny
A teraz kilka przykładów typowo cyrkowego lub telewizyjnego show, przypadkowo uznanych za dyscypliny olimpijskie:
Gimnastyka sportowa(wszystkie dyscypliny) - wynik określający zwycięstwo niemierzalny, oparty na śreniej subiektwynej ocenie jury, podważalny przez opinię statystycznego Janusza, presja publiczności może wpłynąć na wynik
Łyżwiarstwo figurowe - jak wyżej
Skoki na trampolinie - jw.
Gimnastyka artystyczna (wszystkie dyscypliny) - jw.
BMX (wszystkie dyscypliny) - jw.
Jeździectwo: Woltyżerka - jw.
Jeździectwo: Powożenie - jw.
Podsumowując bliżej szachom i dowolnemu e-sportowi do sportu niż gimnastyce, woltyżerce, BMX i innym programom artystycznym .
Proszę, niech ktoś się nie zgodzi z moim zdaniem.
No to kiedy będziemy kupywali sprzęt gamingowy sportowy lub casualowy?
Granie w gry czy to zawodowo lub rekreacyjnie nigdy nie nazwę prawdziwym sportem, a tym bardziej, żeby to była jedna z dyscyplin olimpiady. Uważam, że sportowcy charakteryzują się pewną cechą jaką jest dobrze zbudowana sylwetka ciała mająca na celu przewagę fizyczną (no dobra w rzucie młotem po zawodnikach tego nie widać, że są dobrze zbudowani, ale muszą mieć tą cechę, aby jak najdalej rzucić młotem).
Nie wiem jak wy ale ogrywane tytuły e-sportowe się zmieniają co ileś lat. Wątpię, żeby taki Fortnite lub LoL był ogrywany za 20 lat - może być już zapomniany. Piłka nożna lub tenis będzie nadal istnieć a zasady gry nie zmienią się znacznie. Nie będzie mi się chciało poznawać nowego tytułu e-sportowego, jej mechanik, a co za tym idzie śledzić transmisję w tv. Problemem e-sportu jest przemijalność tytułów oraz dużo czynników losowych (np. zadawanie losowych obrażeń) .
Z innej strony niech Światowa Organizacja Zdrowia zdecyduje, czy nadmierne granie jest zaburzeniem psychicznym, bo wychodzi na to, że mamy obecnie pewien paradoks - żeby zostać mistrzem e-sportowym trzeba być uznanym za osobę chorą psychicznie. No cóż sport to zdrowie.
Jestem zdania, że E-sport jest poprostu nową odnogą rywalizacji obok tradycyjnego sportu oraz motorsportu i w żaden sposób nie powinien być traktowany jako sport tradycyjny. We wszelkich próbach dołączenia e-sportu do olimpiady widzę chęć nachapania się pieniędzy przez wąskie grono osób. Wolę, by wszelkie wydarzenia e-sportowe były nazywane turniejami nie sportowymi ani motoryzacyjnymi - tylko e-sportowymi.
Aktualizacja: Polski Związek Sportów Elektronicznych to organizacja prywatna, a Komitet Sportów Nieolimpijskich jest organizacją pozarządową. Nie są to organizacje, na których utworzenie musiał wyrazić zgodę minister właściwy do spraw kultury fizycznej. W związku z powyższym stwierdzenie, że esport stał się w świetle prawa sportem jest nieprawdziwe.
No i to by było na tyle. Można się rozejść. E-sport nigdy nie był i nigdy nie będzie sportem. Pogódźcie się z tym.