Disney dokończył proces wchłaniania Marvel Entertainment, co wiąże się także ze zwolnieniami wśród kadry zarządzającej w wydawnictwie. Jedną z osób, które odwołano, jest kontrowersyjny prezes, od lat związany z Marvelem.
Disney, tak jak wiele innych korporacji na świecie, przeprowadza cięcia kosztów oraz redukcje pracowników. Ofiarą tych działań padł Marvel Entertainment, który stał się częścią gigantycznej wytwórni. Kadra pracownicza filmy, która w ostatnich latach zajmowała się głównie wydawaniem komiksów, miała zostać zredukowana aż o 7 tysięcy osób, w tym Roba Steffensa, współprezesa firmy; Johna Turitzina, głównego doradcę; oraz Isaaca Perlmuttera, przewodniczącego firmy (via The New York Times).
Najwięcej mówi się o zwolnieniu Perlmuttera, ponieważ mężczyzna jest znany w branży jako osoba chętna do cięcia kosztów, co ponoć próbował osiągnąć m.in. zmuszając pracowników do ponownego korzystania ze zużytych artykułów biurowych. Już były przewodniczący był również w konflikcie z Kevinem Feige’em, co doprowadziło do odłączenia Marvel Studios od Marvel Entertainment. W związku z tym turbulencje w komiksowej dywizji nie wpłyną na prace studia filmowego, które i tak musi radzić sobie ze swoimi problemami.
W swojej książce z 2019 roku – The Ride of a Lifetime – Bob Iger wspominał, iż kilka lat wcześniej Kevin Feige miał brać pod uwagę odejście z Marvela i prowadził nawet rozmowy z Warner Bros., żeby zająć się dywizją DC. Prawdopodobnie Feige chciał zdążyć odejść na własnych warunkach, ponieważ Iger ujawnił w książce także to, że sam Perlmutter miał dosyć dyrektora Marvel Studios i planował jego zwolnienie. Ostatecznie, jak wiadomo, do zwolnienia nie doszło.
Isaac Perlmutter rozstaje się z Marvelem 14 lat po sprzedaniu wydawcy Disneyowi za 4 miliardy dolarów. Kwota z pewnością zwróciła się wytwórni kilkukrotnie, zwłaszcza za sprawą kinowych megahitów. Natomiast na początku lat 90. to Perlmutter uratował Marvela przed bankructwem. Teraz przed komiksowym gigantem otwiera się nowy rozdział.
4

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.