To z tych powodów fani domagają się kolejnej odsłony tej legendarnej serii strzelanek. Battlefield Bad Company 2 dla wielu to wciąć najlepsza odsłona cyklu.
Joachim Bednarz
Od premiery Battlefield: Bad Company 2 minęło już 14 lat. Do dziś gra utrzymuje pozycję jednego z najlepszych shooterów wojennych. Wyróżniała się angażującą i dynamiczną kampanią dla jednego gracza, a tryb wieloosobowy wciągał fanów na setki godzin. DICE jednak nigdy nie wydał kolejnej części, a gracze do dziś są z tego powodu niezadowoleni.
Karl-Magnus Troedsson, gdy był jeszcze prezesem DICE, w wywiadzie z serwisem Eurogamer poruszył temat Bad Company 2. Na pytania związane z ewentualną produkcją trzeciej części opowiedział o niepewności studia, co do największych plusów uwielbianej gry.
Jest jedno pytanie, które zadajemy sobie przy rozmowie o Bad Company: „Co tak naprawdę ludzie polubili w tej serii?”
Stwierdził też, że gracze nie potrafią określić, co rzeczywiście podobało im się w Bad Company.
Jedni mówią, że sterowanie w trybie wieloosobowym było szybsze i bardziej intuicyjne. Inni za to pokochali kampanię za ciekawe postacie i zawarty w niej humor. Każdy uwielbia tę serię w innych powodów. […] Ludzie nie potrafią wyartykułować, co im się podobało.
Mimo, że od tej wypowiedzi minęło już 10 lat, to fani cyklu nadal ją przeżywają. Szczególnie, że zdaniem wielu, określenie źródła sukcesu gry wcale nie jest tak trudne. Ostatnio znów przyszli więc z odsieczą zagubionemu twórcy, by pokazać, co spowodowało, że Bad Company 2 zdobyło ich sympatię.
Fani chwalą w szczególności oprawę dźwiękową gry za jej realizm, świetną edycję, różnorodność i immersję jaką kwestie dialogowe w trybie multiplayer wzbudzały w graczach. Przypisują ten sukces Stefanowi Strandbergowi, który pracował jako reżyser dźwiękowy podczas produkcji.
Wsłuchajcie się! Audio 3D, gwar Battlefielda, bogate odgłosy broni, eksplozje i strzały, które przesiąkły w całość gry i ta destrukcja całego otoczenia. Bawię się świetnie od samego oglądania, a co dopiero grania.
- PartTimeMancunian
Gracze zaznaczają też jakim wyczynem technologicznym było drugie Bad Company. Nie może obejść się bez porównań do innych odsłon Battlefielda. Według fanów, inne części mają za duże mapy, które są pełne pustych przestrzeni, za to w Bad Company deweloperzy szczególnie skupili się na projekcie poziomów.
Gra była prosta, a jednak przodowała pod względem technologicznym (grafika, dźwięk, fizyka, mechaniki). Od groma zabawy. Mam wrażenie, że teraz wszystko jest zbyt skomplikowane i zgubiliśmy to na czym powinniśmy się skupić.
- Calibased
Te nowe, ogromne mapy mają pełno pustych przestrzeni. […] W pewnym momencie Battlefield przestał dbać o level design i przeniósł całą uwagę na samą estetykę. „Ładne” mapy nie są grywalne i intuicyjne.
- TwistedDragon33
Jak widać fani do dziś miło wspominają Bad Company 2 i domagają się reaktywacji serii. Czy wznowione głosy aprobaty wywołają jakiś efekt na Electronic Arts i doczekamy się sequela? Tylko czas pokaże.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google