Deadpool i Wolverine debiutuje w kinach. Sprawdzamy, czy w nowym widowisku Marvela zobaczymy scenę po napisach.
Deadpool i Wolverine to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku – widowisko, w którym wielkie nadziej pokładają zarówno fani Marvela, jak i samo studio. Przedpremierowo ten tytuł obejrzymy już od 25 lipca. Widzowie z pewnością zastanawiają się, czy twórcy superbohaterskiej produkcji przygotowali niespodziankę w postaci sceny (lub scen) po napisach. Znamy odpowiedź na to pytanie.
Marvel przyzwyczaił nas do tego, że po seansie jego superbohaterskich widowisk warto zostać w kinie nieco dłużej, by obejrzeć dodatkowe materiały. Deadpool i Wolverine nie jest na tym tle wyjątkiem. Twórcy filmu z kategorią R przygotowali jedną scenę po napisach. Po skończonym seansie nie spieszcie się więc do domów.
Deadpool i Wolverine ma szansę na to, by stać się jednym z najbardziej dochodowych widowisk 2024 roku. Jak podaje portal Deadline, produkcja w pierwszy weekend wyświetlania może zarobić na świecie 360 mln dolarów. Wszystko wskazuje na to, że będzie to największe otwarcie filmu z kategorią R w historii.
Opinie na temat widowiska są obiecujące. Pierwsi widzowie po nowojorskiej premierze zachwycali się filmem Deadpool i Wolverine. Także krytycy podzielili się już ze światem swoimi recenzjami. Dziennikarze twierdzą, że Shawn Levy nakręcił przebojową produkcję, która przypadnie do gustu fanom Marvela.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Deadpool & Wolverine
premiera: 2024akcja, sci-fi, komedia, przygodowy
Trzecia część serii przygód wygadanego i cynicznego najemnika o specyficznym poczuciu humoru, który znany jest z kart komiksów Marvela. Ponownie w rolę popularnego antybohatera wciela się Ryan Reynolds, a film jest pierwszym obrazem o Deadpoolu ze stajni Marvel Cinematic Universe.
4

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.