Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 lipca 2022, 12:48

autor: Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Callisto Protocol wygląda świetnie na nowych fragmentach gameplaya

W sieci pojawił się nowy wywiad z szefem odpowiedzialnego za The Callisto Protocol studia Striking Distance. Wypowiedzi Glena Schofielda uzupełniono krwistymi fragmentami rozgrywki z nadchodzącego survival horroru.

Nie pomylę się raczej, jeśli napiszę, że The Callisto Protocol jest obecnie jedną z najbardziej oczekiwanych growych produkcji, jakie ukażą w tym roku. Tytuł zadebiutuje w grudniu, więc przed remakiem kultowego Dead Space (premiera 27 stycznia 2023 roku), za którego również odpowiadał Glen Schofield. Jednak nie tylko to łączy oba dzieła. Głównym elementem spajającym projekty jest mrożący krew w żyłach klimat.

Schofield – działający obecnie w studiu Striking Distance – promuje nową wizję kosmicznego horroru za pomocą wywiadu z redakcją Game Informer. Ta z kolei udostępniła ową rozmowę przyprawioną świeżutkimi ujęciami z The Callisto Protocol.

Callisto Protocol powstało… na pustyni

Na wideo, które znajdziecie poniżej, deweloper tłumaczy proces tworzenia świata i powstawania tytułu od wczesnego konceptu. Co ciekawe, pomysł na The Callisto Protocol narodził się na pustyni w Tucson, gdzie Schofield wybrał się wraz z żoną. Jak się okazuje, relaks na tyle sprzyjał projektantowi, że stworzył on w szkicowniku pierwszy zarys TCP.

Krwawa jatka, czyli to, co fani lubią najbardziej

Jednak nie o sam wywiad tu chodzi, a o trzy zupełnie nowe fragmenty rozgrywki (1:24, 2:33 i 4:20), nagrane na sprzęcie nowej generacji. Gameplay prezentuje bohatera poruszającego się po mrocznych, słabo oświetlonych korytarzach. Uwagę zwracają pomniejsze potyczki z odrażającymi kreaturami. Trzeba przyznać, że wizualnie wygląda to imponująco i zachwycająco krwawo.

Gra zadebiutuje 2 grudnia na PC i konsolach PS4, PS5, Xbox One i Xbox Series S/X.

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Zamiast obliczać, ile Ala ma kotów, wolał zamykać się w swoim świecie i wymyślać nowe historie ulubionego anime – Dragon Ball. Po latach nauki przyszedł czas stagnacji, którą wolał nazywać „szukaniem życiowego celu”. Wypatrując przeznaczenia w trakcie 58. seansu ukochanej Szklanej pułapki, postanowił – niczym John McCLane – zawalczyć o lepszą przyszłość. Z pomocą przyszła redakcja Gry-Online.pl, która przyjęła go pod swoje skrzydła. Jako że autor jest świeżakiem w newsroomie, nie ma jeszcze docelowej tematyki na jakiej chce się skupić (mimo że podstępny Łosiu wabi go w mroki gamingu). Możecie się zatem spodziewać od „Ponurego Żniwiarza” newsa o symulatorze rolnictwa, jak i wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Jeśli kiedykolwiek usłyszycie, że granie na konsoli i oglądanie filmów do niczego nie doprowadzi – przypomnijcie sobie Kamila.

więcej