Nieczęsto zdarzają się takie promocje, jak ta na słuchawki Baseus Bowie 30 Max. Teraz ten zestaw można kupić na Amazonie o połowę taniej! Jest to imponująca obniżka, zważywszy na to, że model poleca jeden z laureatów nagrody Grammy.
Każdy z Was prawdopodobnie zgodzi się ze mną, że wybór słuchawek nie jest prostym zadaniem. Z jednej strony wymagamy, aby oferowały one wysoką jakość dźwięku, a z drugiej powinny być wygodne nawet podczas wielogodzinnego użytkowania. Miło by było również, gdyby ich zakup nie wiązał się z wzięciem pożyczki pod zastaw domu.
Te słuchawki są oczkiem w głowie uznanego kompozytora
Na pierwszy rzut oka połączenie wszystkich tych aspektów wydaje się niemal niemożliwe. O dziwo, Baseusowi ta sztuka się udała. Popularny producent elektroniki ma bowiem w swojej ofercie zestaw, któremu trudno się oprzeć – zwłaszcza, gdy dowiecie się, w jak genialnej promocji można go teraz wyrwać. Zanim jednak przejdę do ceny, opowiem Wam nieco o modelu Baseus Bowie 30 Max.
Po pierwsze – są to słuchawki nauszne, czyli w moim mniemaniu jedna z najwygodniejszych konstrukcji na rynku. Mówię (a raczej piszę) to z własnego doświadczenia, gdyż moje słoniowe uszy kiepsko współgrają z zestawami dousznymi, a zwłaszcza dokanałowymi. Tego typu modele kiepsko „siedzą” w małżowinie usznej, przez co stale towarzyszy mi uczucie niepokoju, że zaraz je mogę zgubić. W przypadku zestawu nausznego ten problem znika. Wygoda jest zatem bardzo mocną stroną modelu Bowie 30 Max.
Skuteczne ANC to jedna z zalet Baseus Bowie 30 Max
Konstrukcja nauszna zapewnia także dobrą izolację od świata zewnętrznego. W przypadku opisywanego zestawu twórcy szczególnie się postarali, oferując ANC (aktywną redukcję szumów) zdolne wyłapać aż 96% niechcianych dźwięków. Jeździcie do pracy komunikacją miejską? Dzięki Bowie 30 Max rozmowy innych pasażerów nie będą już stanowić żadnego problemu.

Skoro zaś poruszyłem temat podróży, to muszę wspomnieć także o imponującym czasie działania słuchawek Bauseusa, wynoszącym aż 65 godzin (przy dźwięku ustawionym na 70% i wyłączonej funkcji ANC). W przypadku, gdy uruchomimy aktywną redukcję szumów, czas ten spada do 50 godzin, co według mnie i tak jest imponującym wynikiem. Dodam jeszcze, że zaledwie 10 minut ładowania pozwala korzystać ze słuchawek przez kolejne 10 godzin.
Tak, jak powiedziałem na początku, słuchawki Baseusa łączą wygodę z wysoką jakością dźwięku. Za ten drugi aspekt odpowiadają przetworniki 50 mm. Ponadto zestaw obsługuje LDAC, czyli kodek audio opracowany przez Sony, który umożliwia przesyłanie dźwięku o wysokiej rozdzielczości przez Bluetooth. Na dokładkę dodam, że model może się pochwalić certyfikatem Hi-Res Audio.
Wysoka jakość dźwięku doceniona przez laureata nagród Grammy i Emmy
Co ciekawe, za jakość Bowie 30 Max ręczy Claudio Ragazzi, kompozytor i laureat prestiżowych nagród Grammy i Emmy. Twórca muzyki do popularnych filmów i seriali chwali wszystkie wymienione przeze mnie elementy – począwszy od świetnego brzmienia przez doskonałe ANC a na wygodzie użytkowania skończywszy.

Z pewnością Claudio Ragazzi doceniłby także aktualną promocję, jaką na Amazonie został objęty model Bowie 30 Max. Korzystając z 50-procentowego rabatu, zestaw może być Wasz za jedyne 224,99 zł (standardowa cena to 449,99 zł). Wystarczy tylko, że zaznaczycie opcję „Kupon”.
Słuchawki Baseus Bowie 30 Max o połowę taniej na Amazon.pl
Na koniec zachęcam do zapoznania się z innymi ofertami Amazona. Być może któraś z nich przypadnie Wam do gustu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.