Hardware Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technologie
Wiadomość sprzęt i soft 4 kwietnia 2018, 12:58

autor: Movis

Valve odpowiada na zamieszanie wokół Steam Machines

Pracownik Valve postanowił oficjalnie odpowiedzieć na wczorajsze zwiastuny śmierci platformy Steam Machine. Powód zmian w sklepie Steam okazuje się dość trywialny, ale firma mocno zaznacza, że nie składa broni i dalej dąży do stworzenia „otwartej platformy dla graczy” w oparciu o Linuxa oraz API Vulkan.

Zaledwie wczoraj serwisy branżowe obiegła informacja o usunięciu ze sklepu Steam paru hiperłączy, wskazujących użytkownikom drogę do zakupu „komputerowych konsol” z linii Steam Machines. Wiele witryn wykorzystało ten fakt do dłuższej wiwisekcji całego pomysłu, jednocześnie zwiastując rychłą śmierć i koniec wsparcia tej idei. Nie mogło się więc obejść bez oficjalnego stanowiska prosto ze źródła, czyli samej firmy Valve.

Valve puszcza parę z ust, nie dając zbyt wielu konkretów. - Valve odpowiada na zamieszanie wokół Steam Machines - wiadomość - 2018-04-04
Valve puszcza parę z ust, nie dając zbyt wielu konkretów.

Pierre-Loup Griffais – jeden z głównych koderów – w dość krótkim wpisie podejmuje cały temat w dość okrężny sposób. Na początku odnosi się do błahej przyczyny całej sytuacji. Podobno elementy listy rozwijanej zostały skasowane na podstawie danych z użytkowania strony – po prostu mało kto w nie klikał, więc nie było sensu zaśmiecać interfejsu. Informacja szybko przechodzi jednak w typowo PR-owski ton. Choć z jednej strony pracownik przyznaje, że sprzedaż Steam Machines nie jest zadowalająca, to z drugiej twardo trzyma się stanowiska, że Valve w pocie czoła pracuje nad otwartą platformą gamingową i uczynieniem Linuxa „wspaniałym miejscem dla graczy” (i to nie tylko tych korzystających ze Steama).

Griffais twierdzi, że firma wiele nauczyła się z projektu SM, a co najważniejsze dostała mnóstwo informacji zwrotnych od deweloperów gier (cześć z nich nie była zbyt pozytywnie nastawiona do SteamOS i „parowych maszyn). Wnioskiem z eksperymentowania ma być dalsza wytężona praca nad rozwojem Vulcana – API, które jest bezpośrednią alternatywą dla DirectX 12. Takie stwierdzenie nikogo nie powinno dziwić, bowiem Valve wprowadziło już tę technologię do paru swoich projektów (Dota 2, silnik Source 2) i nie aprobuje obecnej hegemonii Windowsa wśród graczy.

The Talos Principle było jedną z pierwszych gier na Vulcanie. - Valve odpowiada na zamieszanie wokół Steam Machines - wiadomość - 2018-04-04
The Talos Principle było jedną z pierwszych gier na Vulcanie.

Informacja oczywiście zaskarbiła firmie nieco dodatkowych punktów u użytkowników „pingwiniego” systemu operacyjnego, ale najciekawsze wydaje się jedno zdanie rzucone mimochodem. Przy końcu wiadomości koder wspomina bowiem, że samo Valve „ma w zanadrzu inne inicjatywy linuxowe”, którymi jak na razie nie chce się jeszcze publicznie dzielić. Naprawdę trudno powiedzieć, co to może być i nie należy zbytnio budować swoich nadziei. Ale czy marzenia o Steam Machine wyprodukowanej bezpośrednio przez autorów Steama jest tak dalekie od rzeczywistości?

  1. Oficjalna strona Steam
  2. Podstrona Steam Machines
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.