Moja ocena 7.0
Tak powinna wyglądać podstawowa wersja. Jest historia, są bohaterowie z różnymi charakterami mające ze sobą interakcje. Można z nimi sympatyzować przez co kolejne wyprawy np. na Plague Wall wywołują obawę przed stratą. Występuje dodatkowa aktywność w postaci polowania na gruczoły jadowe „wybuchających zombi” Potrzebne są do tworzenia granatów bez których niemal nie robimy krzywdy wcześniej wspomnianej abominacji. Wybuch grubasa niszczy także gruczoł wiec albo odstrzelamy mu łeb i pędzimy by go zebrać przed wybuchem, albo niczym saper wykradamy go z śpiących osobników. Bardziej satysfakcjonujące niż irytujące.
Przez większość dodatku jest naprawdę przyjemnie jednak gdy docieramy do ostanie fazy:
spoiler start
Do pokonanie mamy cztery wcześniej wspomniane ściany ,w tym trzy w ciasnej arenie. Nie dość iż jest dość wytrzymała, to nasyła na nas chmary zombi w tym Juggernaty. Za ciasno by manewrować samochodem. Nie wyobrażam sobie by dało się to przetrwać walką. Jedyną opcje jaką znalazłem to wykorzystać bugi i dostać się do miejsc gdzie umarlaki nie zrobią nam krzywdy i tylko gdy pojawi się krzykacz priorytetowo jego neutralizować.
spoiler stop
Poza tym łatwiej jest złapać infekcje. Auta są bardziej wytrzymalsze przez co bezpieczniej jest nam się poruszać po świecie. Bazę mamy odgórnie przypisaną, ale moim zdaniem lepszej sie nie znajdzie. Jej słabością jest oddalona lokalizacja niemal od wszystkiego. Mapa z jedynki w która grałem chyba osiem lat temu, już nie pamiętam, jednak przysiągłbym że była większa, bo na pewno dużo dłużej trwało jej ukończenie.
Optymalizacja jest w lepszym stanie choć dalej gra potrafi się wywalić do pulpitu.
Ogólnie dobry dodatek, choć końcówka trochę wymęczyła.