Piękna klasyczna prezentacja z niesamowitym przerywnikiem filmowym i kierunkiem fabuły. Każdy fan klasycznego Resident Evil (w szczególności Remake) lub Silent Hill z pewnością będzie się dobrze bawił z Signalis. Najlepsza gra survival horror.
Gra bardzo mi się podobała, w szczególności ze względu na jej germańską estetykę. Klasyczna mechanika na plus. Klimat, dźwięk genialne. Natomiast fabuła o ile na początku intrygowała to im dalej w las tym bardziej mnie męczyła. Mam wrażenie że musiałbym się doktoryzować z tych wszystkich motywów żeby je w pełni zrozumieć. Nie rozumiałem tych reminescencji naszej Replikantki, gramy, nagle mamy reminescencje w metrze, znajdujemy tam przedmiot i przedmiot trafia do naszego ekwipunku "na jawie" w bazie Sierpiński WTF ? Wydaje mi się, że wątki w Nierze były o wiele bardziej przystępne i zrozumiałe. Podobały mi się rozważania w grze na temat Replikantów ich przebłysków z życia Gestaltow, na których podstawie zostali stworzeni.
Fabuły głównej w ogólnym rozrachunku w ogóle nie zrozumiałem. Rozbijamy się statkiem na planecie gdzie znajduje się baza Sierpiński. Na statku byliśmy my replikant (Elster) oraz Alina - gestalt. Budzimy się z kriosnu i szukamy Aliny. Okazuje się, że Alina była na tej stacji już od dłuższego czasu. O co chodzi ? Byłbym wdzięczny gdyby mi ktoś wytłumaczył o co chodzi.
Chyba pierwszy indyk z mojej strony, głównie gram w AAA i AA. Przyciągnęła mnie tematyka, bardzo lubię Sci-fi w przyszłości w kosmosie, również horrory i anime. Grałem na XSX w przerwach od RDR2
Plusy:
- Klimat tajemnicy trzyma od początku do końca, dość długo gra też dostarcza poczucie zaszczucia ale niestety w pewnym momencie ulatuje mimo paskudnych maszkar.
- Muzyka, raz straszy, raz buduje klimat tajemnicy, a czasem z rzadka odpręża w zależności gdzie jesteśmy
- pixelartowa grafika ma swój urok
- strzelanie jak na taką grę potrafi nieco wymagać od gracza nieco wyczucia, nawet spoko.
- fajne zagadki,ogólnie dałem radę, 2 razy korzystałem z neta bo nie mogłem ogarnąć co zrobić.
- choć fabuła nie jest do końca jasna można ją różnie interpretować, poznawanie kolejnych sekretów jest satysfakcjonujące i zachęca do grania.
Minusy:
- drobne błędy, zdarzyło mi się przechodzić przez zamknięte drzwi
- ograniczony ekwipunek pod koniec gry irytuje
- klimat grozy z czasem się ulatnia.
Wspaniałe artystyczne dzieło.
Plusy:
+ artstyle oraz udźwiękowienie
+ ociekające klimatem beznadziei/psychozy (retro)futurystyczne lokacje
+ dobrze zaprojektowane lokacje z uzasadnionym backtrackingiem
+ intrygująca i poruszająca historia (mimo kilku dziur logicznych oraz otwarcia na interpretację własną lub "Signalis plot explained")
+ wspaniały trolling gracza podczas zakończenia - uwielbiam takie zabiegi ;)
+ czasowo w sam raz na kilka wieczorów (~14h u mnie z czytaniem notatek fabularnych)
+ bug-free w moim przypadku
Minusy:
- momentami toporne sterowanie; gra lubi zrobić psikusa i źle wybrać focus w momencie, gdy chcemy szybko podnieć item/przejść do innego pomieszczenia, uciekając przed potworkami (które mogą nas też przyblokować).
- kilkukrotnie nieintuicyjnie wykonane pomieszczenia/sekcje, które pozostawiają nas albo z lizaniem ścian, albo szybkim alt-tabem do solucji w Internecie
- momentami zbyt zawiłe/nielogiczne przesłanie podsuwane przez fabułę
Mimo że na koniec 3 zgrzyty, tak dawno nie grałem w coś równie wciągającego i zarazem emocjonalnie przygniatającego ogromem odkrywanej oczami głównej bohaterki beznadziei wykreowanego świata.
Bardzo ciekawy świat przedstawiony rzucający gracza w dystopijną przyszłość opartą o koncepcję gestaltu, wśród twórczości growej najbardziej wypromowany przez serię NieR. Horror przełączający się między widokiem "z góry" a kamerą pierwszoosobową, łączący mechaniki point'n'click z typową eksploracją gry przygodowej. Niepowtarzalny klimat wzbogacony o ambient i muzykę klasyczną, ciężko powiedzieć o Signalis cokolwiek złego.
Signalis to produkcja nietypowa pod wieloma względami. Sam pomysł i unikatowa oprawa audiowizualna zasługują na wielką pochwałę. Trudno mi się jednak było wdrożyć w przedstawioną tutaj intrygę, aczkolwiek po ukończeniu fabuły doceniłem ją. Ciekawy jest także sposób projektowania poziomów przez co nawet pokonując te same korytarze po raz któryś nie czuć znużenia. Na plus także walki z bossami, głównie finałowa, chociaż sama walka jest tutaj chyba najgorszym elementem i przez większość czasu jej unikałem. No i brakowało mi też jakiś ciekawych znajdziek, czy jakiejś mniejszej aktywności pobocznej, bo odnosiłem wrażenie, że wszystko co tutaj robiłem to robiłem dla pchania historii do przodu.