Oceny
Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 4 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 749 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 2993 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Adrian Stolarczyk
Recenzent GRYOnline.pl
2008.06.16
Małe studio pokazało, że potrafi straszyć i to w bardzo dobrym stylu. Czarna Plaga kończy historię, którą znamy z poprzedniej odsłony.
Wiedźmin
Ekspert
2024.01.10
Penumbra: Black Plague to gra FPP z 2008 roku. Podobnie jak poprzednik Overture to gra survival horror bazująca na fizyce i logice świata rzeczywistego. Wszystkie problemy są powiązane z fizyką i środowiskami pełnymi obiektów, którymi można bezpośrednio manipulować.Fabuła. To bezpośrednia kontynuacja Penumbra: Overture. Gra zaczyna się od e-maila wysłanego przez Phillipa Bukanona do przyjaciela, którego błaga o dokończenie pracy jakiej nie mógł sam dokończyć. Reszta gry toczy się jako retrospekcja opowiedziana przez Philipa od miejsca, gdzie zakończyła się poprzednia część. Phillip budzi się w pomieszczeniu po tym jak został znokautowany przez niewidzialną istotę pod koniec pierwszej części. Znajduje się w podziemnym ośrodku badawczym tajnej kasty zajmującej się badaniem starożytnej wiedzy. Baza jest opuszczona, bo cały personel jest martwy bądź zamieniony w zakażonych, którzy są agresywni. Phillip odkrywa, że również został zarażony, ale jego reakcja na wirusa jest wyjatkowa, bo zamiast dołączyć do zainfekowanego umysłu roju rozwija złowrogą, rozdwojoną osobowość, która nazywa się Clarence.Gameplay. Ponownie głównym celem jest eksploracja i interakcja z obiektami tak jak w klasycznych grach przygodowych. Badanie i zbieranie obiektów oraz wykorzystywanie ich do rozwiązywania zagadek. Być może najlepszą częścią jest po prostu to, że zagadki ogólnie mają sens. Używamy zapalniczki na beczce z olejem, aby ją podpalić. Wkładamy monetę do automatu, aby otrzymać puszkę. Moczymy szmatkę w alkoholu, aby stała się łatwopalna. Chwytamy pudełka, toczymy beczki i otwieramy szuflady, aby znaleźć klucze, baterie do latarek i świecące flary. Takie małe rzeczy sprawiają, że czujemy się bardziej zakorzenieni w świecie gry i jego otoczeniem. Zarówno mechanika walki jak i skradanie się zostały praktycznie prawie całkowicie wyeliminowane z gry. Nadal możemy walczyć, jeśli zajdzie taka potrzeba i schować się w cień, aby uniknąć wrogów. Nie ma już jednak bardzo frustrujących kontaktów z patrolującymi psami i nie trzeba nieporadnie próbować im wbijać kilofa w czaszkę, gdy są w ruchu. To drugie jest jak najbardziej mile widziane, ponieważ zdecydowanie nieprzyjazny interfejs walki z pierwszej części sprawiał, że okazjonalne starcia z tymi demonicznymi psami były naprawdę uciążliwe. Od czasu do czasu spotykamy wrogie stworzenia chociaż takie okazje są nieliczne. Makabryczni wartownicy pojawiają się jednak na tyle często, aby utrzymać napięcie. Gra bawi się naszym zmysłem percepcji wzmacniając i tak już potężną atmosferę, która tu istnieje. Zasadniczo zmuszani jesteśmy do zastanowienia się nad tym czy to co widzimy i słyszymy jest rzeczywistością. Polecam grać ze słuchawkami. Gra jest krótka na ok 5 godzin, ale całość opowieści to dwie części Overture i Black Plague więc można ten czas podwoić.Grafika i udźwiękowienie. Chociaż nijakie otoczenie i ogólny brak szczegółów nie robią wielkiego wrażenia wizualnego to gra nadal potrafi wplecić w swoją atmosferę strach i złe przeczucia czego nie udaje się pięknym graficznie hitom. Częściowo może to wynikać z tego, że grafika jest tak mroczna, ale według mnie atmosfera została połączona przez brudne środowiska, ścieżkę dźwiękową, fizykę i kilka niecodziennych sekwencji. Sekwencje w których Philip musi założyć maskę przeciwgazową ograniczając widoczność do niewielkiej części ekranu i zmuszając do zanurzenia się w zaciemnione obszary nieznanego z latarką, flarą lub świecącą pałką zapewniają wstrząsające doświadczenia. Jeśli połączyć to z chrapliwym oddechem przez filtr maski i zadrapaniami na przezroczystym plastiku maski efekt staje się jeszcze większy nawet jeśli tekstury ścian sprawiają, że wydaje śię nam, że wypilśmy duży łyk wódki. Grafikę podkreśla brudny wygląd podziemnego więzienia. Ponadto większość tekstur jest rozsądna biorąc pod uwagę, że nie mają na celu przedstawiania niczego bardziej wyrafinowanego niż zardzewiałe ściany i zakrwawione podłogi jak miało miejsce w Silent Hill 2 i 3. Tak czy inaczej, ponieważ i tak spędzamy cały czas szperając w ciemności to dźwięk jest ważniejszy niż obraz. Black Plague sprawdza się z rzadkimi dźwiękami takimi jak odległe szepty i grzechotanie, które mogą znajdować się tuż obok nas lub daleko w oddali. Efekty atmosferyczne i muzyka są na tyle dezorientujące, że przez cały czas trzymają nas w napięciu.Podsumowanie. Szwedzki deweloper Frictional Games wykonał ciężką pracę tworząc ten sequel z porywającą historią, makabrycznym nastrojem i logicznymi łamigłówkami. Bez niezręcznej walki charakterystycznej dla Overture sequel Black Plague jest płynniejszą rozgrywką w której niezdarność systemów sterowania ujawnia się znacznie rzadziej. Nadal trzeba dobrze przyjrzeć się otoczeniu, aby uzyskać wskazówki do zagadek. Jednakże każdy kto ma odrobinę cierpliwości i szczyptę zdrowego rozsądku powinien być w stanie ukończyć grę bez uciekania się do solucji. Sequel posiada nastrój bardziej bezpośredni i nie jest tak sugestywny jak w Overture. Z drugiej strony Black Plague odpowiada na pozostawione pytania, ma zakończenie tej historii i z pewnością wykręca nam umysł równie mocno co Overture. Gra najlepiej wygląda po dograniu tekstur HD.https://www.youtube.com/watch?v=DND1gJdvE1c&ab_channel=ErmacgerdLongplays
1up
Ekspert
2016.12.21
Penumbra: Black Plague to genialny survival horror. Plusy... Trudno uwierzyć, ale ludzie z Frictional Games nie tylko zrealizowali moje nadzieje, ale sprawili też, że dzieło to przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Poprzez umiejętne rozwinięcie fabuły i niezwykłe, dające do myślenia zakończenie stworzyli historię, która jest dla mnie narracyjną poezją. Dodając do tego niesamowite zaangażowanie z mojej strony oraz momenty, które zapadają w pamięć na długo, otrzymałem jedno z najciekawszych doświadczeń w grach. Oprócz stałego napięcia, jakie towarzyszy nam podczas przemierzania korytarzy, są tu też mocarne elementy zaskoczenia oraz sytuacje, w których musimy działać pod presją czasu. Wtedy to dopiero emocje sięgają zenitu. Ach, wciąż nie zapomnę mojego pierwszego spotkania z Tuurngait. Klimat gry to absolutny majstersztyk! Równie dobrze zapamiętam te jakże charakterystyczne lokacje. W odniesieniu do wcześniejszej odsłony, dużo bardziej urozmaicone. Eliminując toporne posługiwanie się orężem oraz wprowadzając pełniejszą interakcję z przedmiotami, uzyskano sterowanie niemal idealne. Twórcy ponownie uraczyli nas świetnymi łamigłówkami. Pozytywnie zaskoczyła mnie natomiast reakcja wrogów na hałas czy światło. Świadczy to poniekąd o dobrze zaprojektowanej sztucznej inteligencji. Bardzo ciekawie prezentuje się idea systemu komputerowego, z którego przyjdzie nam korzystać. Znajdziemy tam m.in. arcyciekawe notatki, uchylające rąbka tajemnicy wirusa. Przy okazji możemy podziwiać zarys interesujących postaci biorących udział w eksperymencie. Zaimponował mi tu fenomenalny voice-acting, zwłaszcza głos Clarence'a oraz czarujący akcent dr Amabel. Na plus oczywiście należy zaliczyć wszystko to, co kontynuacja przejęła od swego poprzednika, z zaawansowaną fizyką na czele. Efekty dźwiękowe również na wysokim poziomie. Soundtrack zaś opisałbym jako przerażający, a zarazem piękny. Minusy... Pomimo nieznacznej poprawy, wciąż nienajlepsza techniczna strona produkcji. Z błędów wymienię chociażby przenikanie się i kolizje obiektów oraz niepożądane artefakty graficzne. Zdarzały się też bugi związane z aktywacją skryptów. W przeciwieństwie do trochę nieśmiałego Przebudzenia, Czarna Plaga wnet rozwija skrzydła. Żałuję tylko, że przygoda kończy się tak szybko. Nie bacząc na to, jest to zdecydowanie jedna z takich „moich” perełek. Moja ocena – 9.0/10
MadtPL
Ekspert
2017.04.19
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (2 993)
Główne zalety gry
- Atmosfera i elementy horroru: Wielu użytkowników chwaliło atmosferę gry, podkreślając jej zdolność do tworzenia psychologicznego napięcia i strachu bez polegania na nagłych skokach. Projekt dźwięku i opowiadanie w środowisku były wyróżnione jako kluczowe elementy, które wzmacniają doświadczenie horroru.
- Ulepszone mechaniki rozgrywki: Usunięcie systemu walki z poprzedniej gry (Penumbra: Overture) było ogólnie postrzegane jako pozytywna zmiana, pozwalająca na większe skupienie na skradaniu się i rozwiązywaniu zagadek, co zwiększało poczucie podatności i napięcia.
- Fabuła i głębia narracji: Fabuła gry została opisana jako angażująca, z interesującymi zwrotami akcji i bardziej rozwiniętą narracją w porównaniu do poprzednika. Gracze docenili stopniowe ujawnianie fabuły oraz emocjonalny ciężar podróży protagonisty.
- Zagadki: Użytkownicy zauważyli, że zagadki były pomysłowe i dobrze wkomponowane w fabułę, oferując satysfakcjonujące wyzwanie bez uczucia nadmiernej frustracji.
Główne wady gry
- Problemy techniczne: Niektórzy gracze zgłaszali błędy i awarie, szczególnie podczas uruchamiania gry na Linuxie lub korzystania z Proton, co wpływało na ich ogólne doświadczenie.
- Tempo i kierunek: Kilka recenzji wspomniało, że tempo gry może być nierówne i że gracze czasami czuli się zagubieni lub zdezorientowani co do tego, dokąd iść dalej, co prowadziło do frustrującego cofania się.
- Jakość postaci i pisania: Chociaż niektórzy doceniali postać Clarence'a, inni uznali jego dialogi za kiczowate lub irytujące, co odbierało atmosferze. Pisanie zostało skrytykowane przez niektórych jako słabsze niż w innych tytułach Frictional Games.
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
- Mechaniki walki: Chociaż usunięcie walki było ogólnie postrzegane pozytywnie, niektórzy gracze tęsknili za możliwością obrony, czując, że ogranicza to różnorodność rozgrywki i zaangażowanie w walki z wrogami.
- Bardziej zróżnicowane spotkania z wrogami: Użytkownicy zauważyli, że gra miała mniej typów wrogów i przewidywalne wzorce AI, co zmniejszało napięcie podczas spotkań. Niektórzy uważali, że gra mogłaby skorzystać z większej różnorodności zagrożeń.
- Lepszy projekt zagadek: Chociaż wiele zagadek zostało pochwalonych, niektórzy gracze uznali niektóre z nich za niejasne lub frustrujące, wskazując na potrzebę jaśniejszych wskazówek lub bardziej intuicyjnych projektów.
Podsumowanie
- Ogólnie rzecz biorąc, Penumbra: Black Plague Gold Edition jest uważana za poprawę w stosunku do swojego poprzednika, z silnym naciskiem na atmosferę, narrację i rozwiązywanie zagadek, pomimo pewnych problemów technicznych i obaw dotyczących tempa.
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,