Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 5 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 37 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"Bardzo pozytywne"
Średnia z 31531 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Sebastian Kasparek
Recenzent GRYOnline.pl
2026.08.31
Przyznam, że po kontakcie z demem Onimusha: Way of the Sword miałem poważne obawy, czy Capcom da radę udźwignąć tradycje tej serii. Po spędzeniu z grą ponad 20 godzin wiem już, że niepotrzebnie się bałem.
Maciej Pawlikowski
GRYOnline.pl Team
2026.10.27
Ta gra zaczęła się tak, że sądziłem, iż to będzie moje GOTY. Po skończeniu jej jednak, choć bawiłem się dobrze, ocena spadła mi do 7.5.Problemem tej gry jest jej rozwleczona do granic dobrego smaku długość. Gra spokojnie mogłaby być o połowę krótsza. Tymczasem jej obecny rozmiar nie współgra z zawartością - jest mnóstwo recyklingu, backtrackingu, powrotów do zaliczonych lokacji, aby wykonać zupełnie błahe questy poboczne. Struktura gry jest powtarzana do znudzenia: najpierw zaliczamy jakąś lokację, potem powracamy do Kyoto, gdzie zajmujemy się zadaniami pobocznymi i znajdźkami oraz dostajemy zadania, które zmuszają nas do powrotu do tych miejsc. Czy musimy je robić? Nie musimy, choć jest to sposób na zdobycie dusz i przedmiotów niezbędnych do ulepszenia sprzętu.Ulepszanie sprzętu zresztą mogłoby zostać wykonane lepiej. Zupełnie tak jak w starych odsłonach Onimushy z początku lat 2000 możemy ulepszyć miecz, zbroję (zdrowie) i rękawice (siłę Oni), jednak zupełnie nie czujemy, że nasz miecz staje się potężniejszy, a nasze zdrowie większe. Główne skrzypce gra tu więc nasz skill, nie statystyki i to dobrze, ale jednak, skoro udostępniono możliwość upgrade'u sprzętu, dlaczego nie czuję na końcu, że jestem kozakiem? Mógłbym chociaż ściągać na hita najsłabszych przeciwników...Natomiast cała reszta? Majstersztyk. Walka wciąga od początku, pojedynki z bossami są SPEKTAKULARNE, grafika trzyma wysoki poziom, cutscenki to sztuka, wykonanie postaci i ich mimika to absolutnie wyższa szkoła jazdy. Naprawdę, nie wiem, czy widziałem lepszą mimikę w grach, niż tę z najnowszej Onimushy. Świetne są również role aktorskie (grałem po japońsku); Yoshimasa Hosoya jako Miyamoto Musashi sprawdza się jako protagonista (na marginesie, głos należy do Hosoya, ale twarz wzięto już od nieżyjącego, wielkiego japońskiego aktora Toshiro Mifune znanego z filmów Kurosawy), ale to co wyczynia Nobuhiko Okamoto jako Sasaki Ganryu przechodzi ludzkie pojęcia. Kapitalne! Główny złol, czyli Shin-ichiro Miki wcielający się w rolę Minamoto no Yoshitsune też jest świetny, choć wydaje mi się, że nie wykorzystano tu jego potencjału (i w sumie zupełnie nie wiem, czemu mu odwaliło).Fabuła wybitna nie jest, bo też być nie musi; ot, to Onimushowa historia o ataku demonów na świat ludzi i dzielnego wojownika - Onimushy - który ma się im przeciwstawić. Ale cutscenki, gra aktorska, postaci i walka wszystko to działa do stopnia, w którym po ukończeniu gry (i pokonaniu zupełnie przegiętego, ostatniego bossa) czujemy, jakbyśmy brali udział w wielkiej przygodzie. Szkoda jednak, że zdecydowanie za długiej.Czekam na dodatki i na kontynuację.
m4tekt
Ekspert
2026.10.25
Onimusha: Way of the Sword: 7/10Platforma: NS2Czas ukończenia: 27hNajnowsza Onimusha na Switchu 2 prezentuje się naprawdę dobrze! Graficznie jest świetnie, a twórcy zaoferowali tryb z odblokowanym fps i gra się wyjątkowo dobrze. Oczywiście nie ma co porównywać do PS5, ale wygląda to bardzo dobrze. Sama gra jest fajna, ale okrutnie powtarzalna... System walki ratuje ten tytuł, ale powtarzalność bossów i misji to jest jakiś żart. Zastanawia mnie, dlaczego recenzenci nie wspomnieli o tym w recenzjach? Końcówka gry to istna droga przez mękę powtarzalności. Bardzo dobry tytuł, ale powtarzalność i durne zadania poboczne mocno zabija fun z gry.
Orzech
Ekspert
2026.09.08
Moje oczekiwania były wyższe, mimo że to co dostałem to wciąż dobra gra - w kilku aspektach absolutnie świetna, w kilku totalnie leniwa i pozbawiona błysku. Największym mankamentem w moim odczuciu nie jest nawet żałośnie niski poziom podstawowych przeciwników których bezmyślnie można zaklikać na śmierć - nawet na trudniejszym poziomie i zwłaszcza na początku gry, później gdy pojawiają się opancerzeni robi się lepiej. To co najbardziej mnie frustruje w tej przepięknej grze (od animacji, przez cutscenki po mimikę twarzy) to paskudny recykling bossów. O ile w bardzo prymitywnych misjach pobocznych jestem w stanie jakoś to zrozumieć, tak w ostatnim segmencie przed finałowym bossem gra bezczelnie rzuca nam wzmocnione wersje przeciwników których już wcześniej pokonaliśmy. To powiedziawszy trzeba przyznać, że walczy się fantastycznie.Tak na marginesie, cieszy mnie że gra mimo brutalności, dużej ilości mięsa i tragedii ludzkich nie ma kija w tyłku i potrafi wpleść humor w historię i to w bardzo dobrych proporcjach
Krzysiek Kalwasiński
GRYOnline.pl Team
2026.09.16
Ocena STEAM
Bardzo pozytywne (31 531)
7 · od najczęstszych
- System walkiGłówny atut: responsywne parowania, Issen, chemia między animacjami i trafieniami dają satysfakcjonujący, „kinowy” feeling pojedynków.
- Starcia z bossamiPojedynki bossowe zaprojektowano z pomysłem — różne mechaniki i widowiskowe wykończenia sprawiają, że walki pamięta się długo.
- Prezentacja i postaciKamera, przerywniki i kreacja postaci (zwłaszcza Musashi) budują silne sceny i emocjonalne momenty, które dobrze łączą się z walką.
- Optymalizacja i wydajnośćRE Engine działa płynnie na wielu konfiguracjach — stabilne wysokie klatki i brak większych spadków na typowym sprzęcie PC.
- Dźwięk i lokalizacjaDźwięk miecza, efekty bitewne i udźwiękowienie podnoszą satysfakcję; dostępna solidna lokalizacja i dobre aktorstwo głosowe.
- Krzywa trudnościPłynne wprowadzenie mechanic pozwala szybko odczuć postęp; gra zaczyna robić się wymagająca i satysfakcjonująca wraz z postępem.
- Animacje i feedbackSzczegółowe reakcje przy zetknięciu ostrzy oraz rozmaite animacje parowań i wykończeń dają mocne uczucie celności uderzeń.
10 · od najczęstszych
- Mała różnorodność przeciwnikówWiele obszarów i starć wykorzystuje te same modele i wzorce ataków; z czasem walki ze zwykłymi wrogami robią się monotonne.
- Powtarzające się bossyNiektóre bossy są reużywane jako elity w dalszych częściach gry, co osłabia poczucie wyjątkowości pojedynków.
- Zawartość poboczna i grindDużo zadań pobocznych sprowadzonych do biegania, zbierania i farmienia materiałów („通马桶”), co znacząco rozrzedza tempo między walkami.
- Sztuczna AI mobówMniejsze grupy przeciwników często atakują pojedynczo i defensywnie; dostępne mody poprawiają agresję, co sugeruje pewne ograniczenia projektu AI.
- Projekt map i backtrackingNiektóre obszary są pogmatwane, wymagają powrotów po nowe umiejętności i brakuje wygodnych pomocników (mini‑mapa), co psuje eksplorację.
- Brak wsparcia DualSenseCzęść wersji/komunikatów sugerował obsługę haptics i adaptive triggerów PS5, ale support został usunięty i kontrolery DualSense bywają nierozpoznawane.
- Brak dziedziczenia ekwipunkuDruga rozgrywka nie pozwala przenieść zdobytego wyposażenia, więc farmienie i ponowne przechodzenie by ukończyć wszystko traci sens i frustruje.
- Problemy z odblokowaniem klatkiOdnotowano awarie przy odblokowywaniu framerate (crash tuż po wczytaniu), a mechanika Issen bywa zależna od FPS, co wpływa na timing.
- Powtórne użycie assetówWidoczne oszczędności w reużyciu modeli, elementów otoczenia i zestawów animacji sprawiają, że niektóre lokacje i napotkania wyglądają podobnie.
- Ograniczona różnorodność uzbrojeniaGłówny bohater przez większość gry korzysta praktycznie z jednej katany, co zmniejsza poczucie urozmaicenia buildów i ponownej rozgrywki.
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
96% rekomendacji (184)
Push Square
Robert Ramsey
GameOnly
Too Much Gaming
Carlos Hernandez
Press Start
Harry Kalogirou
Smash Jump
Dylan Shirley
