Dwa dni do premiery a tu:
- Zero marketingu, Sony chyba śpi.
- W sklepie Steam nadal nie ma podanej ceny. Trzeba wejść w wątek na forum, gdzie podana cena to 39.99$.
Gra była reklamowana własnie przez SONY,jako plastelinkowy Doom,dziwne ,że marketing ucichł,za duzo gierAAA w maju wychodzi czy po Clare Obsure nie ma juz nic innego :)
Polska cena wyższością ustępuje tylko Szwajcarii...
Gra sama w sobie jest na 4h...
Nie wiem gdzie Ty tam widziałeś Dooma ale okej
Myślę, że ta gra to idealny przykład gry przy której opinie można napisać w kilku zdaniach, gdyż ciężko się tu o czymkolwiek rozpisać, może o historii i oprawie audiowizualnej, ale reszty jest dość mało jak dla mnie, więc tak, The Midnight Walk to nie jest gra, którą się spodziewałem, w sensie widziałem jakiś trailer kiedyś i nie wiem czemu, ale wbiło mi się do głowy, że to może być jakaś fajna platformówka 2D lub 2,5D, nie patrzyłem w ogóle gameplayów nawet z tego i sam nie wiem czemu, ale no cóż mój błąd, więc przez to, że gra nie była tym czym myślałem, że będzie to trochę się zawiodłem, ogólnie jest to symulator chodzenia i w tle jest opowiadana historia, tak można opisać tę grę według mnie, gameplayu jest tu dość mało, chodzisz, zbierasz, wydajesz polecenia swojemu koledze, a reszta dzieję się sama, dobra gra na VR, ale niestety ja nie grałem na VR, ogólnie no mówiąc wprost ciężko mi cokolwiek napisać, gra jest krótka, symulator chodzenia, oprawa audiowizualna jest bardzo przyjemna, fajna stylistyka, widać, że był pomysł konkretny i został on zdecydowanie zrealizowany, historia też mnie wciągała, bo z Angielskim u mnie jest różnie, a gry nie ma po Polsku niestety, coś tam rozumiałem, ale wciąż ciężko mi było wyłapać główny wątek, jednak to kwestia tego problemu z Angielskim trochę, ale no jest jak jest, wydaję mi się, że historia ostatecznie tutaj dowozi, moja ocena tej gry jest jaka jest, ale nie dlatego, że gra jest słaba czy nawet przeciętna tylko to moje subiektywne odczucia odnośnie tego, że mi to nie przypasowało, ale na VR można sobie ograć, myślę, że wtedy inaczej się to trochę odbiera.