Bardzo fajny dodatek! Jest dość trudny, bo gdy zginiemy, to połowa z tego co w nim zdobyliśmy/osiągnęliśmy przepada i trzeba zaczynać od nowa.
Jego przejście na średnim poziomie zajmuje ok 7 godzin.
POLECAM!
Dość fajny dodatek, gra starcza tak naokoło 4-7 h na średnim poziomie trudności.
Mi się nie podobał. Całkowicie oderwany od głównej fabuły (chociaż może swoją drogą dobrze, niż mieliby dalej ciągnąć wątek infantylnego quasi romansu z "panią kapitan gondoru"...) i właściwie nic nie wnoszący. Do dyspozycji mamy jeden nowy obszar z mocno ograniczonym systemem nemezis. Ot, można sobie przejść, w ramach ciekawostki ale nie jest pozycją obowiązkową dla fanów serii Middle-Earth. Grając w to ma się wrażenie, ze twórcy zrobili dodatek na odwal, całkowicie bez pomysłu.
Dużo rozsądniejszym jest zakup dodatku Ostrze Galadrieli, w którym poznajemy zwieńczenie przygód Taliona i który sam w sobie jest dużo ciekawszy.
Też mam dość negatywne odczucia co do tego dodatku. Teoretycznie właśnie twórcy chcieli czegoś nowego spróbować, nowa kraina, nowa mechanika z tym hakiem, no i można zginąć na dobre. Ale no właśnie ten system walki, ten świat, te klimaty to z sobą nie współgrają. Zamiast kończyć ten dodatek to sobie dograłem jeszcze z kilkanaście godzin w podstawce.
Ogólnie te dodatki im nie wyszły. Brak możliwości przekabacania orków u Galadrieli też zbiedniały całą grę, ale tam faktycznie przynajmniej historia Taliona została dopowiedziana, a w tym dodatku już w ogóle nie ma nic istotnego.
Świetny dodatek za sprawą nowej duże mapy , nowej postaci i umiejętności jakie możemy rozwijać . Dla mnie bomba . Zapraszam na serię z całego dodatku pokazuje wszystkie misje i ukryte lokacje . https://www.youtube.com/watch?v=V10ewXhdnug&list=PLVYHO_RNJKKjFDNglXY0c5f3jHFzNVtD7&index=1
Bardzo przyjemny dodatek! Po skończeniu głównej fabuły gry miałem ją już odinstalować. Jednak coś mnie podkusiło, żeby zagrać Baranorem. Ogólnie unikam dodatków bo zazwyczaj są dużo słabsze i szkoda na nie czasu. Tym razem miło się zaskoczyłem!
Bardzo przyjemna rozgrywka, dosyć spójna i prosta historia. Fajny mechaniz ulepszeń. Poczułem się trochę jak bym grał w Assasin's Creed :P
Polecam ;)
Zdecydowanie najlepszy dodatek do Cienia Mordoru. Zarzut to jest trochę krótki, bo w 4 godziny można go przejść. Tutaj rozgrywka zmienia zasady, bo tutaj rekrutujemy najemników za kasę. Poza tym musimy uważać na takie duże potwory podobne do tych z Diuny. Spotykamy też pewnego znajomego krasnoluda z Cienia Mordoru. Rozgrywka ułatwia szybkie przemieszanie się linki z hakiem, zaś w przypadku zdrowia korzystamy z apteczek.
Moja ocena 6.5 - [czas gry 12:42].
Permanentna śmierć restartująca wszystko poza misjami głównymi oraz numeryjskim sprzętem. By zdobyć złoty wynik trzeba zdobyć fort na poziomie nemezis w mniej wiecuje godzinę co już świadczy o jej długości. Za pierwszym razem na pewno się to nie uda. Praktycznie niezbedny jest owy sprzęt, przynajmniej raz skończenie fabuły oraz nauczenie się zalezności.. Zdobycie go jest zatem satysfakcjonujące.
Sporo świeżości jak na tak mały dodatek:
- nowa piaszczysta mapa ( którą możemy eksploatować również jako Talion )
- nowe wyzwania Świetlistego Władcy
- brak werbowania orków na rzecz kupowania najemników ( którzy nie maja żadnych cech charakteru)
- Numeryjskie wyposażenie - hak z linką, spadochron, bomby, tarcza
- brak samoleczenia na rzecz „apteczek”
Oprócz tego grindwanego zdobywania posterunków i fortu jest też jakaś tam przeciętna fabuła. Gdy pierwszy raz zobaczyłem
Sarkę od razu do głowie przyszedł mi Vas z Far Cry 3.
Zwieńczenie serii było w DLC Ostrze Galadrieli . Ten dodatek z kolei jest przeciętny, ale zagrać można ze względu na nowe mechaniki.