
Gra wg opisu miała poruszać taką tematykę jak homofobia, rasizm, choroba umysłowa, morderstwo i samobójstwo. Poza chorobą umysłową reszta jest niekiedy ledwie zarysowana a homofobii tam nie znalazłem, bo
spoiler start
odrzucenie dalszych zalotów geja i rozstanie z nim tym nie jest i nie może być
spoiler stop
Ogólnie mamy trzy historię plus jedną, która przewija się w przerwach między aktami i jest zwieńczeniem gry. Akcje wszystkich toczy się pod koniec lat dwudziestych XX wieku.
W pierwszej bohater czeka na swojego kochanka we włoskim hotelu. Głównie wykonujemy (bądź nie) różne czynności i prowadzimy rozmowę, zagadek brak. Jest najkrótszą historią i jak dla mnie najsłabszą (poza zakończeniem).
W drugiej wcielamy się w Lady Winterbourne, która uzależniona jest od laudanum. A dlaczego? To pozna gracz w trakcie rozgrywki. Tutaj z kolei mamy fajny motyw jak ów specyfik działa na naszą bohaterkę. Już nie prowadzimy rozmów tylko eksplorujemy posiadłość, wykonujemy niektóre czynności w pewnej kolejności, aby popchnąć fabułę do przodu a także jest miejsce na kilka łamigłówek, w których używamy przedmiotu. Trzeba zwracać uwagę na to co mówi do siebie bohaterka. Jak dla mnie najlepszy epizod, nawet pomimo tego, że się ciągnie przez człapanie bohaterki.
Trzecia historia to losy czarnoskórego lekarza, który szykanowany jest z powodu kolory swojego skóry przez innych lekarzy i profesorów. Postanawia odprawić okultystyczny rytuał, aby odwrócić los swych oprawców. Trafia do innego świata, w którym przyjdzie nam rozwiązać kilka prostych łamigłówek. U mnie pojawiał się w pewnym momencie irytacja, gdyż szukamy jakiegoś pojemnika na wodę, którym okazuje się dwa, trzy piksele, niemal zlewające się z tłem. Ogólnie historia niezła, inspirowana Lovecraftem.
Wszyscy bohaterowie tych historii spotykają się pociągu na balu maskowym i opowiadają swoje historie staruszce, z którą związane jest zakończenie (rozczarowujące w mojej ocenie).
Gra to bardzo ładny pixel art. W tle jest niezła muzyka. Brakuje jednak dubbingu, który nadałby grze nieco życia. Gra jest na jeden bądź dwa wieczory (do około 3 godzin). Ogromny plus za to, że jest darmowa, bo niekiedy za krótsze gry twórcy życzą sobie niemałe pieniądze. Jeśli ktoś chce docenić twórców może zakupić tzw. supporter pack. Grę polecam.

If On A Winter's Night, Four Travelers to gra z gatunku "Wskaż i kliknij", ale nosi ona za sobą kilka odrębnych i mrocznych historii. Całość dzieje się w pociągu a w akcję wchodzimy za opowiadaniami kolejnych pasażerów. Gra krótka (ok. 2 godz.) ALE NIE MA ZAPISÓW!!! Niestety trzeba ją przechodzić za jednym posiedzeniem.
Gra na pierwszy rzut oka wygląda bardzo ładnie. Czy to sceny, czy momenty (animacje) powinny się podobać, ale trzeba też zaznaczyć, że miejscami, obiekty nieco się zlewają z tłem, brakuje głębi lub ostrzejszej separacji. Dźwięki też są tak po prostu dobrze dobrane, choć jak zwykle w takich przypadkach, można by było tu podnieść emocji zatrudniając dobrych lektorów, ale nie wypada o to narzekać, gdy projekt jest darmowy.
Gra rozbudza Gracza dawkując, w sposób jawny, kolejne opowieści. Jeżeli chodzi o formę, to nie ma się do czego przyczepić, no chyba, że do ślamazarnego tempa, które jednak nieco podkreśla te opowieści. Kolejni pasażerowie, przebywając w tym samym wagonie, opowiadają pewnej osobie, i sobie na wzajem, swoje historie. Każda historia, to osobny akt, który przynosi Nam nieco inny nastrój, nieco inną formułę i różne doznania. Gra jest poważna, choć nieszczególnie radzi sobie z przekazem, pozostawiając Nas zbyt otwarcie na samodzielne oceny zdarzeń.
O ile pierwsze opowiadanie jest niejako zależne od Naszego podejścia do narzuconej sytuacji i może rozwinąć się w różnym ciągu dialogów (diametralnie różnym!), o tyle kolejne akty już nie mają takiej opcji. Niezależnie jednak od wyboru, trudno przygotować się na ostateczny efekt jaki, na sztywno, przygotowali dla tego aktu (dla mnie najmocniejszy moment). Drugie opowiadanie jest absolutnie prowadzone od punktu do punktu zgodnie z przedstawioną treścią i poza jedną, totalnie pomijalną i opcjonalną aktywnością, nie odczujemy tu swobody. Ma jednak kilka angażujących mechanik, które zmuszają Gracza do czytania treści oraz wprowadzenia konkretnych danych :) Trzecie opowiadanie (dla mnie najciekawiej skonstruowane) cierpi najbardziej ze względu na brak możliwości podbiegania Naszego bohatera w sekcji bibliotecznej. Również zawiera dobrze skonstruowane zadanie, związane z rytuałem, a i klamra, którą jest objęty, idealnie tutaj pasuje. Czwarte opowiadanie? No to jest nieśmieszny żart. W sytuacji, w której wszystko Nam mówi "oczekuj Aktu IV-ego", zastosowane przez Twórców rozwiązanie kompletnie nie przypadło mi do gustu i popsuło i tak nie rewelacyjne doznania płynące z rozgrywki - mimo, że jakoś całość domyka.
Mam problem z oceną. Fabularnie nie powala, choć część tych historii jest całkiem ciekawa. Oprawa jest cacy choć miejscami obraz się zlewa. Postaci się snują a i interakcje, w dużej mierze, niewiele wnoszą. No i przymus gry ciągłej, przy jawnym podziale na akty, jest trudny do przyjęcia. Z drugiej strony, nie jest źle i jest za darmo, więc nie bez wahania, ale jednak polecam sprawdzić na własnej skórze ;)