Oceny
Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 2 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 477 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"Pozytywne"
Średnia z 43 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Mariusz Janas
Recenzent GRYOnline.pl
2007.08.09
Dawn of Magic jest grą straszliwie nierówną. Wyposażona w ładny interfejs, posiadająca spory potencjał w rozwoju postaci (w tym atrakcyjny pomysł na wykorzystanie go w multiplayerze), otrzymała, nie wiedzieć czemu, lichą fabułę i mnóstwo niedoróbek.
Krazownik
Gracz
2026.06.07
Ta gra to moim zdaniem definicja tzw. ruskiej produkcji: z jednej strony cała masa dobrych pomysłów i niestandardowych mechanik niewidzianych nigdzie indziej, a z drugiej strony fatalne wykonanie. To taki H&S gdzie gramy zawsze magiem, co samo w sobie było by fajnym pomysłem, gdyby nie połączenie irytujących przeciwników latających jak kot z pęcherzem i fatalnego sterowania. Większość przeciwników to inni magowie, przez co gra zmienia się w symulator latania "łucznikiem" który musi odpalić "strzałę" i wiać, by nie oberwać. Grafika jak na swoje czasy nie jest zła, oprawa dźwiękowa też w porządku poza brakiem nagranych dialogów poza intrem. Zmiany ciała postaci zależnie od opanowywanych szkół magii to był fajny pomysł, system ulepszania ekwipunku również - sam ekwipunek jest niestety zasłaniany przez morphy i brak mu różnorodności. Nie można tego powiedzieć o systemie czarów, bo chociaż sposobów robienia kuku mamy sporo, to brak inwestowania de facto w jedną szkołę zmienia postać w popychadło dla byle szkieletu, a ile szkół - tyle odporności (moim zdaniem trochę za bardzo je namnożono). Swoje robi osadzenie gry w 3D, przez co byle pagórek blokuje nam linię ognia (a spora część lokacji ma znaczne różnice w lokalnej elewacji), trzeba ciągle obracać kamerą by cokolwiek widzieć, a próba rzucenia czaru w oddalonego przeciwnika powoduje rzucenie go w okno okolicznego budynku. Fabuła jakaś jest, ale questy poboczne i konieczność ich powtarzania po kilka razy by zdobyć nagrodę to kretyński pomysł. Co do długości gry, to dłuży się ona niemiłosiernie właśnie za sprawą walki i konieczności nabijania poziomów by mieć szansę dalej, ten fakt spowodował że odrzucało mnie od tego tytułu i dopiero po kilku długich przerwach spiąłem się aby go w końcu przejść.