Dark Souls
Witam, poprzednia wiadomość była testowa choć nie odbiega od rzeczywistości. Swoją przygodę z serią DS zacząłem od dwójki w którą grałem ponad dwa lata a za ten czas dorobiłem się dziesięciu postaci, każda lv 300+ Najwyższy ma 337lv. Zebrałem każdy przedmiot i wybiłem wszystkich po 10 razy tak żeby się nie odradzali. Każdą postacią. Właśnie za to cenię sobie dwójkę - jeśli wybijesz przeciwników 10 razy to przestanŕ się odradzać co wg. mnie ma sens bo każda, nawet najpotężniejsza armia, kiedyś się w końcu wykruszy. W jedynce i trójce już nie ma tej mechaniki a szkoda. Później była trójka która urzekła mnie swoją dynamiką i tym że niektóre postaci odpowiadały na moje gesty czego brakuje mi w dwóch poprzednich częściach. Na końcu przyszedł czas na jedynkę która w porównaniu do dwójki i trójki wydała mi się dziecinnie prosta, zwłaszcza po uzyskaniu tytanitowego łapacza. Moim ulubionym orężem są halabardy ale nauczyłem się grać prawie każdym rodzajem broni, z paroma wyjątkami. Moim ulubionym NPC jest, jak już wspomniałem, Yuria z Londoru którą uwielbiam za harakter, teksty i ten delikatny subtelny ukłon. Czy seria Dark Souls jest trudna? Nie, nie jest ale pod warunkiem że lubisz eksplorować, farmić wrogów i uczyć się ich taktyk. Jeśli chcesz jak najszybciej przejść grę to w DS nie przetrwasz. Zawsze używam pełnego zestawu danej zbroi/szaty, nigdy nie mieszam różnych elementów. Zbroje w DS to tak naprawdę kosmetyka. Boss jak ma Cię zabić to i tak to zrobi. Moje ulubione stroje to: zbroja pustego żołnierza dla kobiety a zbroja balderska dla faceta w DS1. W DS2 jest to bezapelacyjnie strój wojownika lwów dla kobiety a dla mężczyzny zbroja golema wałowego/zbroja rycerza sanktuarium/zbroja opiekuna smoków. W trójce są to zbroja płomiennej wiedźmy dla kobiety a dla gościa zbroja wyznawcy/zbroja rycerza pierścienia. Dziękuję jeśli komuś chciało się to czytać.