Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

No Man's Sky Gramy dalej

Gramy dalej 5 grudnia 2016, 15:13

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

No Man’s Sky po aktualizacji Foundation Update – lepiej późno niż wcale

Po aktualizacji 1.1 No Man’s Sky w końcu zaczyna rozwijać skrzydła. Chociaż wiele elementów wciąż wymaga dopracowania, gra w nowej wersji dostarcza znacznie więcej przyjemnych wrażeń niż wcześniej.

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

No Man’s Sky okazało się jednym z największych growych rozczarowań tego roku, a pod adresem pracującej przy projekcie ekipy padło wiele gorzkich słów. Szczególnie oberwało się Seanowi Murrayowi, którego barwne i – delikatnie mówiąc – podkolorowane opowieści rozbudziły marzenia tysięcy osób o nieograniczonej eksploracji kosmosu. Miało być niesamowicie i fascynująco, było zaś nudno, z błędami i bez mnóstwa obiecywanych przed premierą atrakcji. Kilka łatek usunęło część mankamentów technicznych doskwierających tej produkcji, ale nie mogło wyeliminować największego problemu gry, czyli bardzo szybko odrzucającego od niej znużenia.

I tak minęło parę miesięcy, podczas których o No Man’s Sky powoli zaczęto zapominać, wspominając ten tytuł najwyżej w kontekście największych zawodów tego roku. Kilka dni temu sytuacja się jednak zmieniła – twórcy znienacka wypuścili olbrzymią aktualizację mającą być pierwszym krokiem na ich drodze do rehabilitacji. Foundation Update pozornie zmienia niewiele, w rzeczywistości zmieniając wszystko. Chociaż zabawa nadal polega na powtarzaniu tych samych aktywności, teraz nasze czyny nabrały celowości, której dotąd tak bardzo brakowało.

No Man’s Sky po aktualizacji Foundation Update – lepiej późno niż wcale - ilustracja #1
Choć No Man’s Sky potrafiło zachwycić, to brak treści zachęcającej do zwiedzania światów szybko zabijał jakąkolwiek przyjemność płynącą z zabawy.

Daleka droga do domu

Nim przejdę do rozkładania wprowadzonych poprawek na czynniki pierwsze, chciałbym zaznaczyć, że przed No Man’s Sky wciąż jeszcze daleka droga, nim pozycja ta stanie się produktem spełniającym przedpremierowe oczekiwania. Olbrzymia lista rzeczy, których w grze zabrakło, mimo że słowa Seana Murraya oraz zwiastuny przedpremierowe sugerowały ich obecność, pozostaje aktualna – tytuł nadal nie oferuje możliwości spotkania się z innym graczami, olbrzymich stworzeń demolujących otoczenie czy rozbitych na powierzchni planety wielkich statków kosmicznych. System walki wciąż pozbawiony jest jakiejkolwiek finezji i wszelkie starcia rozstrzyga najczęściej to, czyje tarcze wytrzymują więcej obrażeń.

Oprawa wizualna w dalszym ciągu nie prezentuje się tak dobrze jak na starannie przygotowanych materiałach promocyjnych. Technologicznie najbardziej imponująca możliwość gry, czyli płynne przejście od lotu w kierunku planety do lądowania na jej powierzchni, zamiast robić wrażenie, straszy paskudnym dorysowywaniem się obiektów na naszych oczach. Do tego, mimo całej serii łatek, wciąż nie udało się wyeliminować wszystkich bolączek i podczas obcowania z nową wersją kilkakrotnie miałem okazję oglądać przenikające się nawzajem tekstury czy lewitujące obiekty, a dwa razy zabawę przerwała mi krytyczna awaria gry zakończona powrotem do systemu operacyjnego konsoli. Foundation Update wnosi naprawdę wiele i czyni z No Man’s Sky w końcu całkiem znośną produkcję, co postaram się wykazać w kolejnych akapitach, ale to cały czas za mało, by można było mówić o pełnej rehabilitacji, zważywszy na stan, w jakim produkt Hello Games pojawił się na rynku w sierpniu.

No Man’s Sky po aktualizacji Foundation Update – lepiej późno niż wcale - ilustracja #2
Błędy takie jak pozwalające zajrzeć przez siebie tekstury wciąż są na porządku dziennym.

W pogoni za ekskrementami

Danie główne aktualizacji 1.1 to budowanie własnych baz. Akurat takiej aktywności specjalnie mi w pierwotnej wersji No Man’s Sky nie brakowało, ale już po paru chwilach testowania nowej funkcji stwierdziłem, że jest to zmiana fundamentalna dla całej gry i powinni się nią zainteresować wszyscy nabywcy, nie tylko miłośnicy klocków LEGO czy Minecrafta. Zaraz po znalezieniu miejsca pod naszą konstrukcję okazuje się bowiem, że początkowo niewiele możemy – lista dostępnych do stworzenia elementów jest bardzo mała. By to zmienić, trzeba wznosić stopniowo odblokowywane terminale, do obsługi których werbujemy kosmitów na stacjach orbitalnych.

No Man’s Sky po 2 latach – recenzja aktualizacji NEXT
No Man’s Sky po 2 latach – recenzja aktualizacji NEXT

Gramy dalej

Czas wybaczyć? No Man’s Sky wykonało kolejny duży krok ku odkupieniu, w nowej aktualizacji oferując m.in. tryb multiplayer i widok z perspektywy trzeciej osoby.

No Man’s Sky po aktualizacji 1.2 Path Finder – odbudowy zaufania ciąg dalszy
No Man’s Sky po aktualizacji 1.2 Path Finder – odbudowy zaufania ciąg dalszy

Gramy dalej

Po całkowicie zmieniającym podejście do gry Foundation Update twórcy No Man’s Sky, czyli jednej z najgłośniejszych wtop zeszłego roku, kontynuują próbę odkupienia win i odzyskania zaufania graczy.

Ofiary hype’u - dlaczego gra No Man’s Sky wywołała taką burzę?
Ofiary hype’u - dlaczego gra No Man’s Sky wywołała taką burzę?

Gramy dalej

Kurz po premierze gry No Man's Sky już opadł, ale w sieci wciąż nie brakuje negatywnych opinii o produkcie studia Hello Games. Próbujemy odpowiedzieć na pytanie dlaczego eksperymentalne dzieło spotkało się z taką falą krytyki i czy jest ona słuszna.